Poleć znajomym

Fajna Mama Tygodnia: AgnieChaa19

Autor: , 23 września 2013 w Mama i Tata, Komentarze (9) »

Córka jest dla niej lekiem na całe zło... i najlepszą partnerką do tańca. Poznajcie Agnieszkę, która może i jest bardzo młodą mamą, ale ma bardzo dojrzałe podejście do macierzyństwa i jasno określone cele.

Nazywam się Agnieszka i jestem szczęśliwą, młodą mamusią mojej rocznej królewny, Emilci. Moją pasją od dzieciństwa był taniec, niestety (a może i stety) musiałam z niego zrezygnować. Teraz to tańcuje z moją córcią i myślę, że chyba pójdzie w mamusi ślady;) Ogólnie jestem osobą bardzo pogodną i optymistyczną, ale czasem mam też swoje "nerwy", a pomaga mi je zwalczyć moja kruszynka. Wystarczy, że na nią spojrzę i nawet najgorszy dzień staje się nagle wspaniały. Jestem ze Szczecina.

Jak trafiłam na Fajną Mamę i co mnie tu zatrzymało?

Przeglądając i szukając w internecie informacji na różne tematy, trafiłam właśnie na Fajną Mamę. Coś mnie podkusiło, aby zerknąć na forum i zobaczyć, o czym piszą inne mamy, z jakimi problemami się borykają. I tak trafiłam na temat "Nastoletnie mamusie". Sama urodziłam moją kruszynkę mając 18 lat, więc temat idealny dla mnie. Najpierw podglądałam, co piszą dziewczyny, aż postanowiłam wyjść z ukrycia, zarejestrowałam się, no i powstał mój pierwszy post. Od tamtej pory najczęściej zaglądam na "Nastoletnie mamusie" oraz na "Od narodzin naszych maluszków - pogawędki". Zaprosiła mnie tam jedna wrześnióweczka 2012, która ma pociechę dokładnie w tym samym wieku, co moja malusia. Bez tych kobitek nie wyobrażam sobie dalszego funkcjonowania ;)

Jak zareagowałam na wieść o tym, że będę mamą?

Ach, jak wspominam swoją reakcję na dwie kreseczki to aż się uśmiecham ;) Najpierw nie wiedziałam, co mam zrobić. Siedziałam w łazience przez dobre 20 minut i zastanawiałam się, czy na pewno jestem w ciąży. Dodam iż wcześniej robiłam test, wyszły dwie kreski, niestety po wizycie u lekarza okazało się, że nie jestem w ciąży. Dlatego siedziałam, myślałam, nie wiedziałam, czy już się cieszyć czy nie ... wybrałam płacz. Łzy same się cisnęły, bo nie wiedziałam, czy przeżyję drugie rozczarowanie. Poszłam na drugi dzień prywatnie do lekarza, bo chciałam szybko wiedzieć, no i okazało się, że moje maleństwo ma już 5 tygodni. Łzom szczęścia nie było końca. Oczywiście zastanawiałam się, czy dam radę, czy nie jestem za młoda, ale gdy tylko spojrzałam na brzuszek to każda ta obawa przestawała mieć jakiekolwiek znaczenie. Wiedziałam, że zrobię dla tej kruszynki wszystko i że od tej pory jej szczęście jest dla mnie najważniejsze.

Jak przygotowywałam się do roli mamy?

Nie przygotowywałam się za bardzo. Owszem, podczytywałam różne gazety i książki. Pytałam siostrę i znajomych. Ogromne wsparcie miałam również w moim partnerze, bo on ma już jedną córeczkę, nieco starszą, także wiele się od niego dowiadywałam. Natomiast po urodzeniu momentalnie pojawił się instynkt macierzyński. Nie wierzyłam, że ot tak nagle wie się, co robić z maluszkiem - jak kąpać, ubierać, karmić, przytulać - a robiłam to tak, jakbym wcześniej już miała do czynienia z dziećmi.

Co macierzyństwo zmieniło w moim życiu?

Macierzyństwo zmieniło całe moje życie. Jestem całkiem inną osobą niż byłam kiedyś. Z imprezowej, towarzyskiej i egoistycznej nieco osoby zmieniłam się w ciepłą, sympatyczną, pełną troski osobę. Nie przechodzę obok czyjegoś nieszczęścia obojętnie, staram się zawsze pomóc, choćby słowami. Nie lubiłam gotować, ale od czasu, gdy stałam się mamą, robię to z wielką przyjemnością. Uwielbiam sprzątać, prasować, choć przyznam, że czasem mam potwornego lenia i nic mi się nie che. Ale myślę, że każda mamusia potrzebuje czasem wytchnienia.

Co mnie najbardziej zaskoczyło w byciu mamą?

Zaskoczyła mnie na pewno moja miłość. Nie sądziłam, że będę w stanie kogoś pokochać tak mocno i bezwarunkowo od pierwszego wejrzenia, dopóki nie zobaczyłam mojej córeczki. Jak to powiadają, kto nie wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia prawdopodobnie nie jest rodzicem ;)

Co oznacza dla mnie bycie dobrą mamą?

Bycie dobrą mamą oznacza dla mnie na pewno przedkładanie potrzeb swojej pociechy nad własne,ofiarowywanie swojego czasu, każdej wolnej sekundy, okazywanie uczuć, ogromnej cierpliwości oraz dążenie do swoich oraz dziecka wymarzonych celów.

Co uważam za najtrudniejszą rzecz w macierzyństwie?

Uważam, że najtrudniejsze w całym macierzyństwie jest dobrze wychować swoje dziecko. Staram się z całych sił ogromną pracą sprawić, by moja córka była dobrze wychowana, aby dążyła do celów, by odczuwała empatię i miała wrażliwe serce,ale również aby była silna i nie poddawała się w trudnych chwilach.

Na kim wzoruję się wychowując moje dzieci?

Nie wzoruje się na nikim. Czasem, gdy mam jakiś problem z moją małą, moja siostra jest pierwszą osobą, do której dzwonię. Ona zawsze służy dobrą radą, ale nie wzoruje się na jej metodach wychowawczych. Staram się robić to, co uważam za słuszne i najlepsze dla mojej pociechy. Idę za głosem rozsądku i serca.

Jak najbardziej lubię spędzać czas z dzieckiem?

Uwielbiamy się wygłupiać. Kiedy widzę uśmiech na jej twarzy, wiem, że podążam w dobrym kierunku i jest mi ciepło na sercu. Jestem szczęśliwa wiedząc, że ona też jest szczęśliwa.

W wychowaniu dziecka pomaga mi...

W wychowywaniu dziecka pomaga mi oczywiście mój partner. Nikomu innemu do tej pory nie powierzyłam naszej pociechy. Dlatego tak bardzo boję się rozstania z kruszyną, bo trzeba w końcu wrócić do pracy oraz szkoły ;( To będzie chyba najtrudniejszy okres, ale wiem. że dam radę... że damy radę. Z dnia na dzień będzie coraz lepiej.

Moje wychowawcze sztuczki...

Czy mam jakieś sztuczki? Oj mam ich sporo ;) Podam może jakiś przykład. Gdy moja córeczka płacze, bądź się denerwuje, siadam i udaję, że też jestem smutna. Wtedy do mnie podbiega i się przytula, no i zaczynamy się wygłupiać;)

Mój patent na podział obowiązków domowych...

Patentu raczej nie mam. Do mojego partnera należy wyrzucanie śmieci, naprawianie domowych przyrządów i wstawanie w nocy do naszej kruszynki, aby mamusia miała sporo energii na nowy dzień z maleńką. Natomiast do mnie należy dbanie o porządki, no i spędzania całego dnia z dzieckiem, ponieważ mojego partnera w dzień prawie w ogóle nie ma w domu.

Mój sposób na relaks i czas dla siebie...

Relaks, relaks... O tak, przydałby się taki w dobrym spa, gdzieś daleko, bez telefonów, niczego... Ach... A tak poważnie, gdy chcę odpocząć, kładę się, czytam książkę, oglądam tv. Często relaksuje mnie długi spacer, bądź jazda na rowerze, no i oczywiście długa kąpiel przy świecach w wannie wypełnionej pianą;)

Co robię, gdy mam wszystkiego dość?

Przyznam, że rzadko mam wszystkiego dość. Wiem, na co się pisałam starając się powiększyć rodzinkę, ale czasem, gdy nadmiar obowiązków mnie przerasta, przytulam się do mojej malutkiej i mówię, jak bardzo ją kocham. To działa na mnie uspokajająco. No cóż, czasem, gdy mam zły dzień, obrywa mój partner - wyładowuje swoją złość na nim, za co przepraszam ;)

Jakich trzech rad udzieliłabym kobietom, które dopiero spodziewają się dziecka?

  1. Nie odkładajcie wszystkiego na ostatnią chwilę. Starajcie się wszystko robić stopniowo, dopóki macie na to czas.

  2. Na pewno odpoczywajcie, sporo odpoczywajcie. Ja nie wypoczywałam i żałuję;)

  3. Musicie znaleźć w sobie ogromną cierpliwość oraz spokój.

Tagi: fajna mama tygodnia, macierzyństwo

Podobne artykuły:

  • Fajna Mama Tygodnia: kasiulka03

    Fajna Mama Tygodnia: kasiulka03

    Do części teoretycznej testu z macierzyństwa przygotowywała się na naszym forum. Część praktyczną zalicza teraz i postanowiła nam o tym co nieco opowiedzieć. Poznajcie Kasię. Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: Nanu

    Fajna Mama Tygodnia: Nanu

    Nanu uważa, że macierzyństwo w gruncie rzeczy jest całkiem łatwe, a jeśli już zdarzają się gorsze chwile, śmiech jej córeczki wszystko wynagradza. Właściwie to nic odkrywczego, ale ... Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: kasia1988

    Fajna Mama Tygodnia: kasia1988

    Kasia żartuje, że macierzyństwo zmienia ją w robota (nic dziwnego, że jej synek lubi podgryzać kable). Poza tym, twierdzi, że jest uzależniona od Fajnej Mamy, i choć z zasady nie pochwalamy ... Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: agart

    Fajna Mama Tygodnia: agart

    Agata znajduje się na samym poczatku macierzyńskiej drogi, ale już ma dla was kilka ważnych rad. Poznajcie kolejną Fajną Mamę. Więcej »

Komentarze

  1. credible 23 września 2013, 8:27

    Agniecha super wywiadzik !!! ;)

  2. aaolciaa 23 września 2013, 9:25

    gratuluję wywiadu :)

  3. kingula 23 września 2013, 12:11

    fajnie się czyta :) Wywiad super :* :*

  4. GochaB 23 września 2013, 13:08

    Aga fajny wywiad :)

  5. Gatta 23 września 2013, 15:52

    Agus super wywiad:*

  6. dora27 23 września 2013, 16:24

    fajnie się czytało :) gratulacje wywiadu ;)

  7. MamaMichalka 23 września 2013, 18:50

    Aga super wywiad :) buziaki dla Was :)

  8. imagine 23 września 2013, 22:02

    Moja kochana ! Ale super wywiadzik extra miło mi się czytało jesteś super mamuśką :)

  9. sysia1989 25 września 2013, 22:34

    Bardzo przyjemnie się czyta Twój wywiad :) ) Pozdrawiam :)