Poleć znajomym

Fajna Mama Tygodnia: aga000

Autor: , 3 czerwca 2013 w Mama i Tata, Komentarze (10) »

Odkąd została mamą, Agata odwiedza nas nieco rzadziej, bo wprost nie może oderwać się od swojej córeczki, dla której chce być nie tylko troskliwą opiekunką, ale przede wszystkim najlepszą nauczycielką życia.

Witam wszystkie Fajne Mamy, Fajnych Tatusiów i ich Fajne Dzieci. Mam na imię Agata i pochodzę z południowo–wschodniej Polski. Cóż, kobieta podobno nie mówi o swoim wieku, więc tylko dodam, że mam obecnie 2 x po 20 lat:) Moja Rodzinka składa się z prawie 13-miesięcznej córeczki, męża, psa i kota. Z wykształcenia jestem technikiem żywienia, jednakże nigdy nie pracowałam w tym zawodzie. Przez ostatnie lata zajmowałam stanowiska kierownicze w sklepach AGD/RTV. Ostatnio jednak przestałam pracować zawodowo i zajmuję się głównie wychowaniem córeczki lub, jak kto woli, jestem „kurą domową„ i muszę przyznać,że nawet odpowiada mi ta rola.

Jeszcze może dodam tylko, że od 16-go roku życia jestem laktoowowegetarianką. I tutaj często pojawia się problem… W moim otoczeniu ktoś taki jak ja traktowany jest prawie jak dziwak. W naszym społeczeństwie jak się czegoś lub kogoś nie rozumie to się to uważa za złe. Nawet pewna pani doktor, gdy byłam w ciąży, powiedziała mi wprost, że jestem złą matką, bo nie jem mięsa.

Owszem, w czasie ciąży miałam pewne problemy zdrowotne, ale nie wynikały one z mojej diety, lecz były raczej uwarunkowane rodzinnie lub miały związek z moim wiekiem (tak to jest jak się dzieci odkłada na później). Moja Mała musiała przyjść na świat w trybie przyśpieszonym, przez cc w pierwszym dniu 38 tygodnia (skierowanie do szpitala nosiłam w kieszeni już od 7 miesiąca ciąży), ale dostała 10 punktów i jest radosnym zdrowym dzieckiem. Oczywiście była kolka, czasem jest jakaś wysypka alergiczna, ale to są raczej drobne problemy.

Jak trafiłam na Fajną Mamę i co mnie tu zatrzymało?

Nie będę tutaj oryginalna i napiszę tak jak większość mam,że gdy tylko zorientowałam się, że jestem w ciąży, „buszowałam" po internecie w poszukiwaniu różnych wiadomości o ciąży i tak właśnie trafiłam do Fajnej Mamy. Na początku tylko podczytywałam inne mamy, ale w końcu wciągnęłam się i czasem wtrąciłam swoje trzy grosze do kwietniówek 2012 (szkoda, że już ich tutaj nie ma) i mam majowych 2012. Co prawda odkąd urodziła mi się Moja Mała, bardzo rzadko zabieram głos na forum, ponieważ mam wtedy wyrzuty sumienia, że kradnę czas, który mogłabym poświęcić córce…

Jak zareagowałam na wieść o tym, że będę mamą?

Spodziewałam się tego, więc nie byłam zaskoczona, ale muszę przyznać, że zrobiłam trzy testy ciążowe w kilkudniowych odstępach czasu, aby być już całkowicie pewną. To była moja pierwsza ciąża, ale już w drugim tygodniu wiedziałam po objawach (że tak powiem „ubocznych"), że to jest to. Jak się czułam? Trudno to opisać … byłam taka podekscytowana. Tak jak napisałam kiedyś na moim blogu, było to późne, ale świadome macierzyństwo. Małżeństwem byliśmy już dosyć długo, ale dzieci odkładaliśmy na później, a latka leciały. Czekaliśmy na lepsze czasy, ale one tak jakoś nie nadchodziły. Uznaliśmy mimo to, że coś trzeba było zmienić w naszym życiu i oto mamy córeczkę…

Co macierzyństwo zmieniło w moim życiu?

I znów nie będę oryginalna. Mała nadała sens mojemu życiu i wszystko, co teraz robię, robię głównie dla niej. Nie ma mnie, nie ma mojego męża… jest dziecko- pępek naszego świata :)

Co mnie najbardziej zaskoczyło w byciu mamą?

Obudzenie się we mnie matki-kwoki:) W moim otoczeniu było sporo dzieci, którymi często się zajmowałam (zmieniałam pieluchy, myłam zadki, dawałam jeść, usypiałam), ale tylko własne dziecko wzbudza tę specyficzną matczyną więź …

Co oznacza dla mnie bycie dobrą mamą?

Bycie dobrą mamą to nie tylko przewijanie i karmienie. To również, albo przede wszystkim obowiązek prawidłowego kształtowania małego człowieczka. Często mówię teraz córeczce, że to nie tak, że nie wolno, że nie kopie się kotka czy pieska, bo go to boli. Chciałabym od poczatku wpajać jej pewne wartości moralne, bo jestem zdania, że "czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał”, a największy wpływ na kształtowanie świadomości takiego małego człowieczka ma najbliższa rodzina.

Co uważam za najtrudniejszą rzecz w macierzyństwie?

Trudno powiedzieć. Chciałabym być dobrą mamą w każdym znaczeniu tego słowa. Uważam macierzyństwo za naturalne i każda matka automatycznie, instynktownie powinna wiedzieć, co ma robić i mam nadzieję, że ja też wiem, co robię.

Na kim wzoruję się wychowując moje dzieci?

Nie mam żadnego wzorca. Tutaj polegam właśnie na instynkcie. Gdy byłam mała, moja mama ciągle była nieobecna, bo musiała pracować.

Jak najbardziej lubię spędzać czas z dziećmi?

Dla mnie każda minuta z moją Natalią jest ważna. Zmiana pieluszki, pierwszy ząbek czy codzienny spacer w ogrodzie to dla mnie bezcenne chwile.

W wychowaniu dziecka pomaga mi...

Głównie mąż i muszę przyznać, że dobrze sprawdza się jako Tatuś. Czasem tylko muszę go odpowiednio ukierunkować :)

Moje wychowawcze sztuczki...

Jakieś tam mam. Na przykład, gdy Mała zaczyna kaprysić lub płakać, podchodzimy do okna i szukamy ptaszków. Natalka jest jak odkurzacz, więc jeśli przeoczę jakiś „śmietek” podczas sprzątania to ona wszystko wypatrzy i zje, a na hasło "wypluj to", cieszy się i ucieka. Znalazłam i na to sposób. Teraz mówię: "Natalko, trzeba „śmietek" wyrzucić do kosza", i co ? Mała faktycznie goni do szafki z koszem, mądralińska. Wiem, że zakazem nic nie wskóram, dlatego szukam innych rozwiązań.

Mój patent na podział obowiązków domowych...

Ciężka sprawa. Gdy jestem w domu, a mąż w pracy to oczywiście robię wszystko sama, ale gdy mąż ma wolne, staramy się jakoś dogadywać:)

Mój sposób na relaks i czas dla siebie...

Ha, a co to takiego? Natalka śpi w dzień dwa razy po 40 minut lub po godzinie, a wtedy drapię się po głowie i nie wiem, w co ręce włożyć. W rzeczywistości wolne mam w nocy, gdy nakarmię i uśpię Małą i mąż też pójdzie spać. Wtedy najczęściej oglądam jakiś zaległy kryminał, np. Zabójcze umysły, lub odpalam kompa:)

Z innymi mamami najchętniej rozmawiam o...

Wiadomo, numer jeden to nasze dzieci, a potem dosłownie wszystko: polityka, kościół, kuchnia… w końcu „ kura domowa” też człowiek:)

Co robię, gdy mam wszystkiego dość?

Oddycham głęboko.

Jakich trzech rad udzieliłabym kobietom, które dopiero spodziewają się dziecka?

  • Najważniejsze to zrozumieć, że nie ma już tylko mnie, a jesteśmy My, bo przez te dziewięć miesięcy żyjemy nie dla siebie, lecz dla maleństwa…
  • Nie wierzcie wszystkim informacjom, które gdzieś tam wyszperacie w prasie czy Internecie; większość takich informacji jest wyolbrzymiona, a najważniejszy jest wasz zdrowy rozsądek…
  • Co jeszcze? Kobiety które po raz pierwszy będą rodzić muszą zrozumieć, że kończy się pewien rozdział w życiu, a zaczyna nowy. Jaki będzie ten rozdział będzie zależy tylko od nich.

Pozdrawiam

Agata

Tagi: fajna mama tygodnia, macierzyństwo

Podobne artykuły:

  • Fajna Mama Tygodnia: kasiulka03

    Fajna Mama Tygodnia: kasiulka03

    Do części teoretycznej testu z macierzyństwa przygotowywała się na naszym forum. Część praktyczną zalicza teraz i postanowiła nam o tym co nieco opowiedzieć. Poznajcie Kasię. Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: Nanu

    Fajna Mama Tygodnia: Nanu

    Nanu uważa, że macierzyństwo w gruncie rzeczy jest całkiem łatwe, a jeśli już zdarzają się gorsze chwile, śmiech jej córeczki wszystko wynagradza. Właściwie to nic odkrywczego, ale ... Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: kasia1988

    Fajna Mama Tygodnia: kasia1988

    Kasia żartuje, że macierzyństwo zmienia ją w robota (nic dziwnego, że jej synek lubi podgryzać kable). Poza tym, twierdzi, że jest uzależniona od Fajnej Mamy, i choć z zasady nie pochwalamy ... Więcej »

  • Fajna Mama Tygodnia: agart

    Fajna Mama Tygodnia: agart

    Agata znajduje się na samym poczatku macierzyńskiej drogi, ale już ma dla was kilka ważnych rad. Poznajcie kolejną Fajną Mamę. Więcej »

Komentarze

  1. askli 3 czerwca 2013, 9:16

    gratulacje :*

  2. Gatta 3 czerwca 2013, 9:29

    gratulacje super wywiad :) ) i sliczna córeczka

  3. natalia123 3 czerwca 2013, 11:26

    super wywiad :) córeczka urocza :)

  4. PinacoLady 3 czerwca 2013, 13:32

    Super! Śliczna ta Natalcia :D

  5. imagine 3 czerwca 2013, 20:42

    Fajna mama ! :)

  6. Syska 3 czerwca 2013, 23:06

    Super :) A tym że ludzie dziwnie patrza na to ze nie jesz miesa , tym sie nie martw. Co prawda ja jestem zdania ze kobieta w ciazy powinna dostarczac Dziecku wszystkiego ale nie potepiam jesli ktos nie je miecha. To jego siadoma decyzja. Zreszta tacy ludzie jak Ty wiedza o zywieniu pewnie wiecej niz "normalny" zjadacz mięsa ;)

  7. mala24 3 czerwca 2013, 23:56

    Super wywiad :-) Natalka świetna :-) pozdrawiam

  8. Monia3 4 czerwca 2013, 19:13

    Świetny wywiad...Najlepszy jaki dotąd czytałam a córeczka śliczna ;) Pozdrawiam serdecznie ;) ;)

  9. aga000 4 czerwca 2013, 22:20

    dzięki :) :)

  10. neri84 8 czerwca 2013, 13:38

    Fajny wywiadzik. :)