Poleć znajomym

Dziecko w kolejce, czyli jak przetrwać czekanie

Autor: , 14 maja 2014 w Dziecko, Komentarze (0) »

Czy to w supermarkecie, czy na lotnisku, twoje dziecko prawdopodobnie nie jest zachwycone, gdy trzeba bezczynnie na coś czekać. Trudno się dziwić – ty też tego nie lubisz. Zobacz, co możesz zrobić, by zająć uwagę malucha i uniknąć postrachu wszystkich rodziców – publicznego napadu histerii.

Załatwianie jakichkolwiek spraw poza domem zwykle wiąże się z czekaniem, co może nie byłoby istotnym problemem, gdyby nie fakt, że obok marudzi, wierci się i niecierpliwi twój dwulatek. Małe dzieci nie rozumieją idei czekania, nawet jeśli oczekiwanie ma być ukoronowane gratyfikacją w postaci czekoladowego deseru. Musisz to zaakceptować i stopniowo uczyć dziecko cierpliwości.

Gdy jesteście w domu lub na placu zabaw, jak najczęściej angażuj dziecko w czynności, które wymagają czekania lub dokończenia rzeczy, które się zaczęło: wspólne pieczenie ciasteczek, układanie puzzli i zabawy, w których będziecie robić coś na zmianę. W miejscach publicznych, gdy musicie czekać w kolejce, staraj się zapewnić dziecku atrakcje, które odwrócą jego uwagę od oczekiwania. Oto co możesz robić:

Wykorzystaj energię dziecka

W dziecku, które musi bezczynnie na coś czekać, niespożytkowana energia zbiera się niczym lawa przed erupcją wulkanu. Znajdź dla niej ujście w postaci zadań ruchowych, które dziecko może wykonywać w zasięgu twojego wzroku.

Każ maluchowi demonstrować różne zawody i zwierzęta, zapytaj, jak maszeruje żołnierz, skacze żabka, jeździ kierowca rajdowy, przeciąga się kotek albo buja drzewo na wietrze. Urządzajcie zawody, kto dłużej ustoi na jednej nodze albo wytrzyma bez mrugnięcia powiekami.

Zawsze gdy spodziewasz się długiego oczekiwania w kolejce, miej przygotowany w myślach nowy zestaw zadań. Zaproponuj też, by maluch sam wymyślał dla ciebie kalambury i cierpliwie odgaduj pokazywane hasła. Pamiętaj tylko, by wasze zabawy nie zakłócały spokoju innym osobom.

Fot. Highways Agency / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0) Fot. Highways Agency / Foter / Creative Commons Attribution 2.0 Generic (CC BY 2.0)

Syp zagadkami jak z rękawa

Małe dzieci uwielbiają się uczyć i z wielką dumą dzielą się swoją wiedzą z innymi. Pozwól maluchowi wykazać się znajomością kolorów, części ciała, liczb, nazw zwierząt, produktów spożywczych, itd. Wymyśl kategorię i na zmianę wymieniajcie pasujące elementy. Poproś dziecko o wymienienie rzeczy, które są tak czerwone jak pomidory albo które pachną tak ładnie jak pomarańcze, które masz w koszyku.

Rozejrzyj się i poćwicz z dzieckiem spostrzegawczość. Niech wskaże palcem kasjerkę, która ma czarne włosy albo pokaże osobę, która ma buty w takim samym kolorze co twoja pociecha. Liczcie razem produkty w koszyku, dyskutujcie, co można z nich ugotować i zgadujcie z zamkniętymi oczami, jaki produkt trzymacie w ręce. Poproś dziecko, by dokładnie przyjrzało się jakiemuś miejscu, a potem niech zamknie oczy i opowie ci jak najwięcej zapamiętanych szczegółów. Opcji jest nieskończenie wiele.

Pokochaj wygłupy

Żarty i wygłupy to najlepsza recepta na odwrócenie uwagi dziecka od nużącego czekania. Rób śmieszne miny, na zmianę udawaj radość, złość, smutek czy zaspanie, zbliż się do ucha dziecka i udawaj odgłosy zwierząt albo wymyślaj alternatywne słowa do ulubionych piosenek malucha –pewnie będzie zachwycony i będzie próbował cię naśladować. Nie przejmuj się spojrzeniami współoczekujących – o ile nie zachowujecie się zbyt głośno, najważniejsze, że ty i twoje dziecko świetnie się bawicie.

Bądź przygotowana

Prawdopodobnie już wiesz, że kukurydziane chrupki i ulubiona zabawka w torebce nie raz ratują i tak nadszarpnięte już matczyne nerwy. Zawsze miej przy sobie coś, czym mogłabyś zainteresować dziecko: książeczkę obrazkową, mini zestaw klocków, kawałek ciastoliny, kostkę Rubika, znikopis, itd. Bądź kreatywna. Doskonałym „zabijaczem czasu” może być nawet kula z taśmy klejącej, którą twój maluch będzie starał się rozsupłać.

Chwal za cierpliwość

Kiedy dziecko zachowywało się grzecznie, gdy ty nadawałaś paczkę albo załatwiałaś coś w urzędzie, nie zapomnij o pochwale. Powiedz na przykład „Znam kogoś, kto był bardzo cierpliwy, świetnie się spisał i pomógł mi załatwić ważne sprawy”. Usłyszysz pewnie podekscytowane „Ja! Ja!”. To idealna sytuacja: dziecko jest z siebie dumne, a ponieważ wzmocniłaś pozytywne zachowanie, jest duża szansa, że zostanie powtórzone, gdy następnym razem utkniecie w jakiejś kolejce.


Macie jakieś skutecznie sposoby na zajęcie malucha w kolejce, na lotnisku, u lekarza, w urzędach i innych miejscach, gdzie trzeba na coś czekać?

Tagi: cierpliwość u dzieci, zakupy z dzieckiem, zabawy dla dzieci, napady złości

Podobne artykuły:

Komentarze