Poleć znajomym

Dziecko na diecie wegetariańskiej

Autor: , 16 listopada 2011 w Maluszek, Komentarze (4) »

Odżywianie oparte tylko na warzywach i owocach jest zdrowe, ale czy także dla maluszków? Poznaj zalety i wady diety wegetariańskiej u dzieci.

Dziecko może być wegetarianinem od urodzenia. Gdy skończysz karmić piersią i rozszerzasz dietę malca o nowe produkty po prostu rezygnujesz z wprowadzania mięsa do jego jadłospisu. Jeżeli dobrze skomponujesz dietę maluszka nie zabraknie w niej cennych dla zdrowia malca składników odżywczych. Urozmaicona dieta wegetariańska jest tak samo wartościowa jak dieta mięsna. Jest bogata w warzywa i owoce, zatem organizm dziecka dobrze i szybko trawi pokarmy, no i nie ma zaparć. Maluszek ma szansę tak jak jego rówieśnicy na diecie mięsnej prawidłowo się rozwijać i zdrowo rosnąć, jeśli tylko dieta wegetariańska zostanie prawidłowo skomponowana, pod nadzorem dietetyka i pediatry.

Istnieje wiele odmian diety wegetariańskiej, ale jedyną, najlepszą dla twojego maluszka jest dieta laktowegetariańska, czyli taka, która zawiera mleko, nabiał i jajka. U zdrowych dzieci można ją wprowadzać bez obaw, o ile nie będzie powodować żadnych niepożądanych objawów organizmu i malec ją zaakceptuje.

Rozwój dziecka należy stale kontrolować u przychodni, sprawdzać czy prawidłowo rozwija się fizycznie i intelektualnie, rośnie i przybiera na wadze. Malec na diecie wegetariańskiej powinien stale pozostawać pod opieką pediatry.

Niestety dieta wegetariańska nie należy do najtańszych. Jest też bardziej pracochłonna i wymaga większej uwagi niż zwykła dieta mięsna. Jeżeli malce nie dostanie odpowiednich składników odżywczych istnieje spore ryzyko ich niedoborów. Problemem może być też odżywianie w przedszkolu, szkole czy podczas wizyty u znajomych. Nie wszędzie będzie czekał na malca wegetariański posiłek, co zmusi cię do przygotowywania dziecku pokarmów w domu i pakowania mu ich na wynos. To z kolei może spowodować, że maluch poczuje się nieswojo, gdy będzie jadł coś innego niż większość dzieci.

Tagi: dziecko na diecie wegetariańskiej, dieta wegetariańska a dziecko, niemowlę na diecie wegetariańskiej, dieta dziecka, rozszerzanie diety, zbilansowana dieta dziecka

Podobne artykuły:

  • Zdrowe przekąski

    Zdrowe przekąski

    Około ósmego miesiąca życia nadchodzi dla dziecka czas na kolejny etap rozszerzania doznań smakowych. Podajemy mu jedzenie do rączki. Najczęściej chrupki kukurydziane, ciasteczka ryżowe lub ... Więcej »

  • Baby led weaning - samodzielne jedzenie

    Baby led weaning - samodzielne jedzenie

    Baby led weaning (BLW) to nowoczesna metoda rozszerzania jedzenia maluszka, pomijająca etap papek i karmienia łyżeczką. Dziecko samo uczy się wprowadzać pokarm do ust za pomocą własnych ... Więcej »

  • Sezonowe owoce w diecie dziecka

    Sezonowe owoce w diecie dziecka

    Gdy twoje dziecko skończy 6 miesięcy możesz zacząć wprowadzać do jego menu owoce. Sprawdź jakie i od kiedy. Więcej »

  • Dieta na odporność

    Dieta na odporność

    Dieta dziecka powinna być urozmaicona, pełna witamin i mikroelementów, by infekcje omijały je z daleka. Więcej »

Komentarze

  1. nacia1988 awatar nacia1988 18 listopada 2011, 14:28

    wiecie dieta wegetariańska jeszcze byle nie wegańska...

  2. patusia awatar patusia 23 listopada 2011, 20:05

    wg mnie to nic dobrego... dziecko gdy juz dorośnie będzie mogło samo zdecydowac czy nie chce jesc mięsa..

  3. Mero (Gość) 8 lutego 2012, 7:20

    To naarpwdę fajna inicjatywa! Nie mogę się już doczekać kiedy Ciufcia ruszy… Na razie zapisałam się na stronie głównej ale chyba będę musiała trochę poczekać…

  4. patrycja (Gość) 4 maja 2012, 14:08

    sami nie bylismy wegetarianami bo nas tego nie nauczono. Corke wychowuje na diecie prawie weganskiej, nie wprowadzam jej ani mleka ani jego przetworow gdzy wiem ze nie sa one wcale zdrowe dla malucha, nie mowiac juz o tym ze jesli chodzi o laczenie pokarmow to nie pasuja one do niczego:/ Dopuszczam jednak jajka bo sa zrodlem wielu witamin. Corka ma 2 lata i rozwija sie duzo szybciej niz jej miesozerni rowiesnicy...Dzisiejsze mieso jest tak zanieczyszczone lekami i hormonami ze to az strach podawac to tak malym dzieciom. Kiedy moja corka dorosnie i zdecyduje ze chce jesc mieso to jej nie zabronie, tymczasem moim obowiazkiem jest wyrobienie w niej prawidlowych nawykow zywieniowych. Czyli m.in. zamiast ciasteczka sklepowego czy kinderkanapki zajada sie orzechami i suszonymi owocami. Nie jedna mama zdziwona na nas patrzy kiedy mala na spacerze zagryza papryke albo daktyla a jej dziecko pzeslodzone czekoladowe kulki sniadaniowe....