Poleć znajomym

Dlaczego porody trwają coraz dłużej?

Autor: , 11 kwietnia 2012 w Poród, Komentarze (9) »

Z badań wynika, że mamy oczekujące na swoje maleństwa mogą spodziewać się znacznie dłuższego porodu niż kobiety 50 lat temu, mimo ogromnych postępów w monitorowaniu całego procesu. To właśnie nowoczesne procedury odpowiadają prawdopodobnie za wydłużenie czasu rozwiązania.

Katherine Laughon wraz z zespołem badawczym z Eunice Kennedy Shriver National Institute of Child Health and Human Development porównała dane 40,000 dzieci urodzonych między 1959 a 1966 rokiem z danymi aż 98,000 maluchów, które przyszły na świat w latach 2002-2008.

Wczoraj i dziś

Okazało się, że w przypadku pierworódek, długość pierwszej fazy porodu wzrosła średnio o 2.6 godz., a matki rodzące swoje kolejne dziecko spędzały na sali porodowej około 2 godziny dłużej. Całkowity czas porodu u kobiet w latach 60-tych wynosił średnio 4 godziny, podczas gdy w ostatnich latach przeciętna długość porodu to około 6.5 godz.

Wśród zaobserwowanych różnic należy wymienić też wiek matek (średnio 24 lata w poprzedniej grupie i 27 lat w grupie 2002-2008), wagę przed ciążą (średnie BMI wynoszące 22.6 w porównaniu z 24.6 w dzisiejszych czasach) i wagę urodzeniową dziecka, która wzrosła średnio o 100g.

Skąd te różnice?

Laughon tłumaczy, że choć eksperci nie mają stuprocentowej pewności, dlaczego porody uległy wydłużeniu, głównym czynnikiem są najprawdopodobniej zmiany proceduralne.

Przede wszystkim, dziś rzadziej stosuje się popularne w latach 60-tych metody wspomagania porodu (np. poród kleszczowy). Znacznie więcej matek decyduje się też na znieczulenie epiduralem, które w naturalny sposób wpływa na wydłużenie porodu (ponad połowa w porównaniu z 4% matek w poprzednich latach). Należy również wziąć pod uwagę, że nastąpił jednocześnie 20% wzrost zastosowania przyśpieszającej poród oksytocyny. Bez niej, porody trwałyby jeszcze dłużej.

Więcej nie znaczy lepiej

Michael Cabbad z Brooklyn Hospital Medical Center dodaje, że wszystko, co dzieje się w szpitalach od momentu przyjęcia kobiety na oddział sprzyja spowolnieniu porodu. Rodząca zazwyczaj leży, podaje się jest kroplówkę nawadniającą i podpina do urządzeń monitorujących, co ogranicza ruch i jednocześnie siły natury.

Cabbad twierdzi, że nie bez znaczenia może też być stres. Ciężarne surfują w Internecie, wymieniają doświadczenia, są dużo bardziej świadome zagrożeń i dużo częściej demonizują sam poród, do którego dawniej kobiety miały dużo luźniejsze podejście.

Jak długo rodziły nasze Fajne Mamy?

Tagi: poród, rozwiązanie, ciąża, fazy porodu

Podobne artykuły:

  • Fazy porodu

    Fazy porodu

    Cały poród obejmuje trzy fazy - pierwszą, najdłuższą, podczas której w czasie skurczów dochodzi do rozwierania się szyjki macicy. Drugą - aktywną, zakończoną wydaniem dziecka na świat i ... Więcej »

  • Poród w wodzie

    Poród w wodzie

    Dziecko łatwiej przychodzi na świat w wodzie niż na "lądzie". Mniejszy jest także ból rodzącej, a sam poród przebiega szybciej. Zanim urodzisz, podejmij decyzję, czy może ten sposób ... Więcej »

  • Poród naturalny

    Poród naturalny

    Naturalny poród ciąży donoszonej odbywa się między 37 a 42 tygodniem ciąży, licząc od momentu ostatniej miesiączki. Jest to proces o przebiegu ciągłym, w którym wyróżnia się kilka ... Więcej »

  • 28 tydzień ciąży

    Możesz odczuwać skurcze Braxtona Hicksa, które są objawem prawidłowej ciąży. Macica naciska na przeponę i inne narządy wewnętrzne w Twoim brzuchu. Rozwijają się płuca dziecka, powstają ... Więcej »

Komentarze

  1. Dynamitka1 11 kwietnia 2012, 13:46

    no w moim przypadku to byla masakra ;/ 26 godzin z czego 20 to niesamowite bóle .... skurcz za skurczem

  2. ewelinaPF 11 kwietnia 2012, 14:40

    moje dwa porody był szybkę :) pierwszy 2h15 min a drugi 1h10 min :) praktycznie bez bólów każdemu takich życzę :)

  3. Ania (Gość) 11 kwietnia 2012, 16:04

    Rodziłam równy miesiąc temu. To moje pierwsze dzieciątko. Całkowity czas to 4 h 10 minut. Miałam w planach znieczulenie i... nie zdążyłam skorzystać. Okazało się, że poród to nic strasznego. Ważne tylko, żeby nie leżeć cały czas. Pozycja wertykalna naprawdę bardzo pomaga.

  4. mamaela 11 kwietnia 2012, 19:56

    U mnie oba szybciutko poszły- synuś rodził się 5 godzin od odejścia czopa i pierwszego skurczu do przytulenia malucha a córcia była jeszcze szybsza- 4 godziny od pierwszego skurczu do buziaka od mamy na czółku :)

  5. Syska 12 kwietnia 2012, 12:37

    ja tez mialam szybki porod :) na porodowce spedzilam 3.5 godziny wczesniej byly jakies skurcze ale na tyle delikatne ze gdyby nie maz to pewnie urodzilabym w domu :D

  6. Aga.W 13 kwietnia 2012, 21:58

    a ja mialam kaszane :P lacznie 3 dni skurczy, w szpitalu cala noc LEZENIA pod ktg, oczywiscie oka nie zmruzylam z bolu. o 11 dostalam oksytocyne razy milion chyba, a i tak byla ekspresowa CC.

  7. gosia (Gość) 29 czerwca 2012, 13:59

    u mnie strasznie długo zaczeło sie w środę o a skończyło w sobotę...bóle były straszne bo krzyżowe a rozwarcie na palec więc schody prysznic i nic...i kolejna noc bo w dzień wszystko stopowało ale i tak nie mogłam spać...wody odeszły o 1 w nocy a mała pojawiła się na świecie o 9.40 niestety były kleszcze bo akcja serduszka się zatrzymała to był mój pierwszy i ostatni poród jak znowu będę w ciąży wybieram klinikę prywatna i chce cesarke

  8. Linka (Gość) 22 kwietnia 2013, 21:36

    u mnie też nie było ciekawie, równo 48 godzin... cały czas straszne bóle z krzyża, a rozwarcie minimalnie postępowało... masakra!!!

  9. nanu 18 czerwca 2013, 13:54

    To ja rodziłam pierwszy raz i pierwsza faza porodu trwała u mnie "zaledwie" 7 godzin, a samo urodzenie córeczki 10 minut.
    Strasznie się z tego cieszę, bo nie wiem ile dokładnie trwały porody mojej mamy i siostry ale wiem, że one strasznie długo się męczyły, możliwe, że ponad 24h.