Depresja poporodowa
Łagodna postać depresji poporodowej dopada młode mamy najczęściej między 2.a 4. dniem po porodzie. Aby się z nią uporać zwykle pomaga życzliwa pomoc rodziny. Czasami jednak depresja jest głębsza i wymaga leczenia farmakologicznego.
Zmęczenie nie tylko fizyczne, ale też psychiczne po porodzie to rzecz całkowicie normalna. Do tego stres i niepewność, czy poradzimy sobie z opieką nad maleńkim dzieckiem dają się młodej mamie we znaki. Pojawia się obniżony nastrój, płaczliwość, stałe zmęczenie, drażliwość i kłopoty ze snem. To objawy towarzyszące depresji poporodowej, na którą cierpi wiele kobiet. Jej przyczyną są prawdopodobnie zmiany hormonalne, zwłaszcza nagły spadek poziomu estrogenów i progesteronu oraz wzrost stężenia prolaktyny w surowicy krwi. Zaburzenia dotykają też częściej kobiet o chwiejnej osobowości. Duże znaczenie na pojawienie się depresji jest niedobór snu, spowodowany opieką nad noworodkiem.
Jak sobie radzić z depresją poporodową
Czasami kobiecie wystarcza wsparcie rodziny i pomoc bliskich w opiece nad dzieckiem w pierwszych tygodniach życia. Odciążenie z obowiązków, relaks w chwilach snu dziecka, spokój w domu, bliskość partnera mogą pomóc szybciej pokonać kryzys.
Czasami pomocne bywa podawanie przez kilka dni naturalnych estrogenów, aby zapobiec ich gwałtownej obniżce w organizmie. W niektórych przypadkach konieczna jest jednak wizyta u psychoterapeuty czy psychiatry i leczenie farmakologiczne. Nieocenione są wszelkie grupy wsparcia dla młodych matek, a także fora internetowe.






Komentarze
Witajcie,
przygotowujemy materiał dziennikarski na temat kobiet, które przeszły bądź przechodzą depresję poporodową. Chcielibyśmy porozmawiać o Waszych odczuciach, emocjach. Wszystkie zainteresowane proszę o kontakt na mail: m.rakowska2@tvn.pl i chwilę niezobowiązującej rozmowy. Jej przebieg jest poufny,a treść chroniona tajemnicą dziennikarską (nic z jej przebiegu nie będzie upublicznione bez zgody zainteresowanej). Z góry dziękuje.
Pozdrawiam,
Gosia
Boję się właśnie tej depresji ,że mnie to spotka....
Mnie ominęła i oby nigdy mnie to nie dopadło.
strasznie się boję, że mnie to spotka...
Oj mam nadzieję, że mnie to ominie. Ja jakoś ogólnie tendencji do depresji nie mam, bo jestem chodzącą optymistką, więc wierzę że będzie dobrze