Poleć znajomym

Czysto, znaczy zdrowo!

Autor: , 18 maja 2011 w Niemowlę, Komentarze (11) »

O szczególna higienę należy dbać zwłaszcza przy malutkim dziecku. Jego układ odpornościowy jest jeszcze bardzo słaby i mogą mu zaszkodzić bakterie, które praktycznie są wszędzie.

Smoczki i butelki

Co zrobić kiedy upadnie smoczek? Przede wszystkim nie można go oblizywać. Nasza flora bakteryjna jest inna, możemy maluszka zarazić np. próchnicą. Kiedy upadnie smoczek lub gryzaczek, umyj go lub wyparz. Kiedy wybierasz się na spacer, przypinaj smoczek specjalnym łańcuszkiem lub zabieraj w pudełeczku zapasowy. Również smoczki i butelki muszą być pod specjalnym nadzorem, gdyż nawet drobinka pozostałego jedzenia, jest świetną pożywką dla bakterii. Kiedy namowlę skończy pić mleko, od razu bardzo starannie umyj smoczek i butelkę specjalną szczoteczką. Przed robieniem posiłku butelkę oraz smoczek wyparz wrzątkiem. Co kilka dni warto tez poddać ich sterylizacji. Bardzo praktyczne są butelki samosterylizujące - wystarczy wlać do nich wodę i wstawić do kuchenki mikrofalowej.

Nowe posiłki

Niemowlę mniej więcej od pół roczku zaczyna jeść nowe posiłki. Powinno mieć swój talerzyk i własną łyżeczkę. Nowe posiłki są już wielkim wyzwaniem dla małego brzuszka, a co dopiero jeśli dołączy niezbyt czysta miseczka, talerzyk czy łyżeczka. Najwięcej kłopotów z brzuszkiem zdarza się właśnie u tak małych dzieci.

Poznaje świat przez buzię

Niemowlę od urodzenia ma doskonale rozwinięty zmysł czucia. Wszystko co jest w zasięgu jego rączek wkłada do buzi. Nie zabraniajmy maluszkom poznawać w ten sposób otoczenia. Zadbajmy o to by codziennie wszystkie ulubione zabawki były umyte gorąca wodą.

Często myj ręce

Czyste ręce to podstawa każdej higieny. Po powrocie z pracy, czy ze spaceru umyj ręce swoje i dziecka. Również zanim zaczniesz robić jedzenie dla maluszka umyj ręce. Niezbyt czyste mogą być źródłem bakterii i przedostać się układu pokarmowego. Będąc na spacerze podajesz coś dziecku do jedzenia, przetrzyj ręce chusteczkami odświeżającymi.

Ze zbytnią sterylnością nie możemy jednak przesadzać. Nie da się uchronić od bakterii i zarazków - chyba, że będziemy mieszkać w specjalnej kapsule. A to raczej nie byłoby zbyt miłe.

Pamiętajmy zawsze o czystych rękach, wyparzaniu smoczków, butelek, naczyń i zabawek.

Tagi: higiena niemowląt, czyste smoczki i butelki, mycie rąk

Podobne artykuły:

Komentarze

  1. agf 18 maja 2011, 13:35

    Myślę, że opisane w artykule zasady to takie podstawowe zasady zachowania czystości i higieny. Wiem natomiast, że sama nie będę przesadzać z chuchaniem i dmuchaniem, czy zakazem chodzenia do piaskownicy, czy bawienia się z psem czy kotem - nie bez przyczyny dzieciaki chowane na wsiach, latające po dworze w kurzu i ze zwierzętami, są zdrowsze od tych przesadnie chronionych w mieście.

  2. paprotka25 18 maja 2011, 19:25

    ja uważam, że trzymanie dziecka w sterylnych warunkach nie jest do końca dobre, później wystarczy mała bakteria i dziecko od razu chore. Co do smoczka to ja bym nie przesadzała z wyparzaniem na każdym kroku, mama mi opowiadała że jak byłyśmy z siostrą małe i wypadł którejś smoczek to właśnie oblizywali i dawali spowrotem, nigdy nie chorowałyśmy i mi się wydaje że też tak będę robić

  3. mikusiowa 19 maja 2011, 11:43

    Mój synek uwielbia poznawać świat kładąc wszystko do buźki. Ja mu tego nie bronie niech się uczy. A sterylne warunki hmmm u nas na pewno aż takich nie ma.

  4. schmetterling 19 maja 2011, 12:48

    sterykne warunki ?? hmmm ,mam psa i kota więc to niemożliwe :)

  5. mikusiowa 19 maja 2011, 12:52

    Dziecko musi mieć kontakt z bakteriami jak się ma uodpornić. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku.

  6. happy_mama 19 maja 2011, 19:12

    nie należy przesadzać z tą higieną - owszem wszystko w granicach zdrowego rozsądku, zarówno porządek, jak i brud. jednak zbytnie sterylizowanie zabawek, smoczków itp. wyjaławia florę i potem łatwo o szybkie infekcje i zakażenia bakteryjne. sama czasami poliżę smoczek dziecka, gdy spadnie na podłogę i nie mogę go akurat umyć - myślę, że do moich bakterii jest już przyzwyczajony - od buziaków, pieszczot itp. (trudno byłoby tego swojemu dziecku ograniczać)

  7. gosias 21 maja 2011, 16:12

    Mój synek nie poznawał świat wkładając wszystkeigo do buźki, jakoś nas to ominęło :) Rączki zawsze myjemy po przyjściu z dworu, ale nigdy nie przesadzaliśmy z czystością, rozsądek przed wszystkim

  8. Aga.W 22 maja 2011, 19:29

    higiena higieną - musi być, ale bez przesady :) szorowanie wszystkiego, wyparzanie itp... co za dużo, to i zaszkodzić może :) a dzieci musza bakterie łapać...

  9. mamaela 14 lipca 2011, 20:45

    oj taka kąpiel to dla dziecka też fajny moment, nie tylko sam zabieg higieniczny, ale czas zabawy, poznawania swojego ciała, wyciszenia przed snem, a czasem w niektórych rodzinach jedyny czas spędzany w ciągu dnia z zapracowanym tatą :)

  10. stka1 21 lipca 2011, 20:07

    pamiętam jak do dwóch miesięczy po porodzie dzidzius ciągle nam płakał przy kąpieli... połozna srodowiskwa stwierdzila, że byc może ma jakiś uraz po kąpielach w szpitalu... przetrwaliśmy ten okres i oliwka wręcz uwielbia się pluskać... podłoga cała zachlapana... nie wyobrażam sobie wieczoru bez kąpieli maluszka... skórka musi odpocząć od pieluchy i lezenia/ siedzenia

  11. Żyrafa (Gość) 10 czerwca 2013, 17:08

    Kiedy czytam artykuły poświęcone podobnej tematyce, natychmiast stają mi przed oczami nasi przodkowie z ludów zbieracko-łowieckich, prowadzących jeszcze koczowniczy tryb życia. Tak. Oni to nie mieli co robić, tylko smoczki wyparzali.