Czego potrzebuje noworodek?
Czułość i bliskość rodziców daje dziecku poczucie bezpieczeństwa w tym nowym i trudnym życiu po drugiej stronie brzucha mamy.
W wirze pracy i obowiązków jakimi są nieustanne karmienie, przewijanie, czasami nie starcza nam już siły na zwykłe pozachwycanie się maluszkiem. Nierzadko też z tej miłości i odpowiedzialności tak drżymy przy każdej wykonywanej czynności przy maluszku, że nie starcza nam siły za więcej czułości. Dla małego dziecka przytulanie, głaskanie, uśmiech, jest tak samo ważne jak karmienie. Dziecko, które jest często przytulane, całowane i dotykane lepiej i szybciej się rozwija.
Chociaż wydaje się, że noworodek niewiele umie, płacze, śpi i je, mało rozumie, słabo widzi. Ale badania wykazują, że potrafi ono rozpoznać głos mamy, reaguje na głos dzwonka, widzi czerwone kolory, uśmiecha się, umie chwytać. Do dziecka należy dużo mówić - głos mamy i taty to jego ulubiona melodia. Miłość matki i dziecka jest szczególna. Hormony, które pojawiają się we krwi matki po porodzie, sprawiają, że zakochuje się ona w swoim dziecku bez pamięci. Więź ta zgłębia się jeszcze bardziej podczas karmienia. Miłość ojca dziecka jest inna. On nie nosił go pod swoim sercem. Miłości do dziecka ojciec uczy się powoli, przygląda się maluchowi, poznaje go i powoli podświadomie akceptuje tą cząstkę siebie.
Przez dziewięć miesięcy maluszek był otoczony ciepłymi wodami płodowymi.Maluszek bardzo lubił być usypiany w rytm kroków swojej mamy i czuć bicie jej serca. W mieszkaniu również musimy mu zapewnić ciepło i spokój. Nie obawiaj się, że za nadto rozpuścisz malucha. Często go przytulaj, kołysz, głaszcz. Dzieci dotykane, którym okazuje się czułość, mają silne poczucie swojej wartości i łatwiej sobie radzą w życiu. Wykorzystuj każdą chwilę, podczas przewijania, kąpieli za zacieśnianie więzi. Do dziecka podchodź uśmiechnięta i spokojna. Ona potrafi wyczuć twoje zdenerwowanie czy niepokój.
W brzuchu mamy dziecku było ciasno i przytulnie. Dlatego też tak małe dzidziusie lubią być owijane w beciki, rożki, kocyki. Oczywiście nie na cały dzień, ale do snu jak najbardziej. Maluszek czuje się wtedy pewniej. Jeżeli maluszek płacze nam bardzo, chwyćmy go za rączki, tak żeby nie mógł nimi machać i przytulmy go. To powinno sprawić, że się uspokoi.
Noworodki są takie maleńkie i bezbronne, nie potrafią pokazać co im dokucza. Wielkość otaczającego świata może je przerażać. To od rodziców zależy jak sobie z tym poradzą. Czasami zbytnio skupiamy się na tak zwanych instrukcjach obsługi dziecka. Podchodzimy do niego jak do zadania, które należy wykonać. Oczywiście nie oznacza to wcale, że nie kochamy maleństwa i nie chcemy dla niego jak najlepiej. Musimy jednak do tego naszego "zadania" częściej się uśmiechać i przytulać.






Poleć znajomym