Poleć znajomym

Co to jest śmierć łóżeczkowa

Autor: , 21 listopada 2012 w Niemowlę, Komentarze (10) »

Zespół nagłej śmierci niemowlęcia to nagły zgon dziecka nie dający się wyjaśnić wcześniejszymi objawami chorobowymi. Przyczyny zgonu niemowlaka nie da się także ustalić podczas sekcji zwłok.

Przyczyny wystąpienia śmierci łóżeczkowej

Na szczęście śmierć łóżeczkowa nie stanowi głównej przyczyny zgonów niemowląt. Ryzyko wystąpienia zespołu nagłej śmierci łóżeczkowej jest minimalne i wynosi około 1 na 1 500 przypadków. W Polsce nie prowadzi się statystyki liczby takich zgonów. Jednak pomimo minimalnego ryzyka wystąpienia takiego przypadku, jest to jedna z najczęstszych przyczyn zgonów niemowląt między drugim a dwunastym miesiącem życia. Najwięcej przypadków śmierci łóżeczkowej odnotowuje się przed szóstym miesiącem życia.

Dotychczas sądzono, że dzieci, które zmarły w ten sposób, były zupełnie zdrowe, to prowadzone obecnie badania pokazują, że teza ta nie jest zupełnie zgodna z prawdą. Lekarze przekonują, że dzieci te mają jakąś ukrytą, nie rozpoznawalną nieprawidłowość zagrażającą ich życiu. Jedna z hipotez mówi, że w mózgu tych dzieci nieprawidłowo rozwinął się ośrodek odpowiedzialny za budzenie. Inna hipoteza głosi, że przyczyną zespołu nagłej śmierci niemowlęcia jest nie wykryta wada serca.

Zwiększenie ryzyka

Zwiększenie wystąpienia ryzyka śmierci łóżeczkowej powiększa nieprawidłowa opieka prenatalna – palenie papierosów przez matkę w ciąży i po porodzie zwiększa aż trzykrotnie to zagrożenie. Ważny jest również wiek matki - do dwudziestu lat. Grupę wysokiego ryzyka powiększają także wcześniaki oraz maluchy z małą wagą urodzeniową.

Czynniki środowiskowe

Zespół śmierci łóżeczkowej nie jest zaraźliwy. Nie jest jest skutkiem ubocznym szczepień ochronnych. Występujące u dziecka wymioty, kaszel, drobne infekcje również nie są jego przyczyną. Ale istnieje wiele czynników środowiskowych zwiększających to ryzyko. Wielu możemy sami zapobiec:

  • nie układaj dziecka do snu na brzuszku
  • nie kładź dziecka na miękkim materacu
  • w łóżeczku nie powinno być poduszek, zabawek, kocyków
  • nie pal w mieszkaniu tytoniu
  • nie przegrzewaj dziecka

Najnowsze badania wykazują, że mniejsze jest zagrożenie wystąpienia zespołu śmierci łóżeczkowej u dzieci karmionych piersią dłużej niż cztery miesiące. A niektóre badają sugerują, iż mniej przypadków śmierci łóżeczkowej występuje u dzieci, którym podaje4 się smoczek. Jednak naukowcom do tych przypuszczeń, potrzebne są dalsze badania.

Tagi: zespół śmierci łóżeczkowej, śmierć łóżeczkowa, niemowlę, opieka nad niemowlakiem, ryzyko śmierci łóżeczkowej

Podobne artykuły:

  • Probiotyki na infekcje, biegunkę i alergię

    Probiotyki na infekcje, biegunkę i alergię

    Probiotyki znane są od ponad 100 lat, ale dopiero w ostatnich latach badania naukowe potwierdzają ich niesamowity wpływ na zdrowie dorosłych i dzieci. Podawaj je swojemu maleństwu bez obaw, gdy ... Więcej »

  • Nauka przez zmysły

    Nauka przez zmysły

    Twoje dziecko potrzebuje wrażeń od chwili narodzin. Pobudzaj jego zmysły dotykiem, dźwiękiem, smakiem lub zapachem. Stymuluj również zmysł wzroku. Podpowiadamy jak. Więcej »

  • Ciąża wysokiego ryzyka

    Ciąża wysokiego ryzyka

    Ciążą wysokiego ryzyka określa się każdą ciążę, która przebiega nieprawidłowo lub ciążę u chorej kobiety. Do najczęstszych chorób zagrażających ciąży należy nadciśnienie, Więcej »

  • Niemowlę na brzuchu

    Niemowlę na brzuchu

    Zachęcajmy dziecko do leżenia brzuszku. Malec ma możliwość obserwowania świata z innej perspektywy, a jednocześnie ćwiczy mięśnie i przygotowuje się do siadania. Więcej »

Komentarze

  1. Malinka 22 listopada 2012, 22:07

    Przyznam szczerze, że panicznie się tego bałam, stąd zakup monitora oddechu z funkcją wibracji, do tego video niania, choć dziecię obok w łóżeczku. Żadne z zagrożeń mnie nie dotyczyło, jednak nic nie byłam w stanie poradzić na obawy, jakie mnie dręczyły. Miałam i ja i mój rozbrykany synek spokojny sen. To chyba ważne?

  2. Dynamitka1 23 listopada 2012, 15:24

    Malinka popieram Cie w 100% ja tak samo mialam monitor oddechu i spalam spokojnie :)

  3. JustynaM 24 listopada 2012, 21:15

    Ja nie miałam monitora, jak dla mnie za drogie to jest urządzenie, Weronika spała ze mną w łóżku do 2 miesiąca a później w łóżeczku obok mnie więc blisko miałam do niej. Przyznam się że też się tego obawiam, tyle człowiek się o tym naczytał że strach pomyśleć co bym zrobiła gdyby mi się to przytrafiło, ale na szczęście nie dotyczy mnie to, ale do tej pory w nocy się budzę i nasłuchuję czy oddycha, prześladuje mnie ta myśl...

  4. credible 26 listopada 2012, 23:11

    to jest straszne, nawet boję się o tym myśleć. Nie mam ani monitora ani żadnego takeigo gadżetu, staram się nie wpadać w paranoję. Żadne z wymienionych najczęstrzych przyczyn mnei nei dotyczy, ale i tak często podchodze do łóżeczka i sprawdzam czy wszystko ok...

  5. Kriska (Gość) 3 stycznia 2013, 13:24

    A właśnie,że jest skutkiem ubocznym szczepień "ochronnych". Wystarczy dokładnie poszukać i poczytać w necie informacje o tym ,a nie ślepo wierzyć w to co mówi mafia w białych kitlach,która nie szczepi siebie ani swoich dzieci.

  6. Ezcna 27 maja 2013, 19:25

    ja równiez zamierzam zakupić monitor oddechu - nie wyorażam sobie bez tego spokojnie spać w nocy :)

  7. Anna (Gość) 26 grudnia 2013, 11:20

    Ja mam dwiojkie malych dzieci i jestem mloda matka ja cureczkie urodzilam miesiac za w czesnie i miala tylko dwa kilo byla bardzo malutka caly czas ja pilnowalam i w ciazy palilam ale juz nie pale

  8. Ania886 11 marca 2014, 19:41

    ja zawsze na noc zapalam miesięcznemu synkowi małą lampkę wpiętą do kontaktu tak aby nie świeciła mu w oczka, lecz aby rozproszyć ciemność w sypialni. Robiła tak również moja siostra z trójką swoich dzieci..

  9. Ania886 12 kwietnia 2014, 20:25

    podobno są to powikłania po szczepieniach..
    proszę o opinie...

  10. Marta (Gość) 29 kwietnia 2015, 15:59

    Nie sądzę, powikłania po szczepionce wychodzą później a przeważnie zaczyna się od gorączki. Bardziej bym podejrzewała krwotok wewnętrzny przez niedobory Vita K. To bardziej prawdopodobne. Dziecko małe nie powie, że się źle czuje, po prostu płacze, a nam cieżko czasem znaleźć przyczynę.