Poleć znajomym

Cesarskie cięcie osłabia macicę

Autor: , 24 lipca 2009 w Poród, Komentarze (17) »

Jak wynika z badań, pójście na łatwiznę podczas porodu, nie zawsze się opłaca. Naukowcy ostrzegają przed cesarskim cięciem i zachęcają kobiety do porodu naturalnego.

Aby złagodzić porodowe bóle wiele kobiet decyduje się na cesarskie cięcie. Niestety, rozcięta macica jest 50- krotnie bardziej narażona na pękniecie przy kolejnym porodzie – informuje pismo „BJOG: An International Journal of Obstetrics and Gynaecology”. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale planując kolejne potomstwo po cesarskim cięciu, narażamy się na jeszcze większy ból i niebezpieczeństwo.

Cesarskie cięcie coraz częściej stosowane jest w krajach rozwiniętych. Polega na przecięciu macicy i operacyjnym wydobyciu dziecka wraz z łożyskiem. Pozwala to poradzić sobie z wieloma groźnymi powikłaniami porodu i ciąży. I tylko w takich nagłych i niespodziewanych wypadkach, powinno być przeprowadzane.

Według badań przeprowadzonych przez naukowców z USA (Emory University w Atlancie) i Szwecji (Karolinska Institutet w Sztokholmie), po cesarskim cięciu macica jest poważnie osłabiona. Dziewięć na 1000 matek, które przebyły cesarskie cięcie i chciałyby kolejne dziecko urodzić bez pomocy chirurga, jest narażonych na pękniecie macicy – powikłanie groźne zarówno dla życia matki, jak i dziecka. Tymczasem wśród kobiet, u których nie robiono „cesarki”, pękniecie zdarza się w 18 na 100 000 przypadków, a więc 50 razy rzadziej. Spośród uwzględnionych w badaniach 300 000 kobiet 274 doznały pęknięcia macicy, przy czym w 14 wypadkach dziecko zmarło.

Wielu kobietom, które wcześniej przebyły cesarskie cięcie, proponuje się przy następnej ciąży kolejne cesarskie. Jednak mniej więcej co trzecia z nich wybiera zwykły poród, nie chcąc narażać siebie ani dziecka na potencjalne negatywne następstwa takiej operacji.

Tagi: cesarskie cięcie, poród, operacja

Podobne artykuły:

  • Cesarskie cięcie

    Cesarskie cięcie

    Cesarskie cięcie, potocznie nazywane cesarką, to zabieg chirurgiczny, który polega na rozcięciu powłok brzusznych oraz macicy i wyjęciu w ten sposób noworodka. Cesarkę wykonuje się, gdy ... Więcej »

  • Poród kleszczowy

    Poród kleszczowy

    Poród przy pomocy kleszczy stosuje się, gdy parcie nie jest skuteczne z powodu wyczerpania rodzącej albo by oszczędzić wysiłku matce, która ma np. wadę serca. Nie należy się go obawiać. Więcej »

  • Aktywny poród

    Aktywny poród

    Podczas porodu nie musisz leżeć. Możesz spacerować, tańczyć, kucać - rób to, co podpowiada ci instynkt. Poród będzie łatwiejszy zarówno dla ciebie jak i dziecka. Więcej »

  • Karmiąca kobieta - intymne aspekty życia rodzinnego

    Karmiąca kobieta - intymne aspekty życia rodzinnego

    Jak wrócić do życia seksualnego po porodzie? O czym nie można zapomnieć, chcąc pozostać w tym czasie aktywnie karmiącą mamą? Jak akceptować swoje ciało po porodzie? Poznaj odpowiedzi na ... Więcej »

Komentarze

  1. m (Gość) 9 grudnia 2009, 22:55

    Drażni mnie określenie cesarki jako "pójścia na łatwiznę". Cesarskie cięcie to większe cierpienie niż poród naturalny-to chyba oczywiste, a decyzja o porodzie w ten właśnie sposób to często nic innego jak troska o dziecko i strach przed komplikacjami

  2. Aga (Gość) 8 stycznia 2010, 22:11

    Zgadzam sie z przedmowczynia. Jak mozna pisac, ze cesarka jest pojsciem na latwizne? BZDURA! To cierpienie, obawa o siebie i dziecko... Wiem, bo przezylam, mialam cc ze wzgledu na dwa suze miesniaki szyjki macicy. Nikomu nie zycze, a autorowi tego artykulu radze dobrze temat rozeznac zanim zacznie cos pisac.

  3. Agnieszka (Gość) 10 stycznia 2010, 19:51

    A jeśli nie można wybrać, ze względu na komplikacje.Jestem teraz przed drugim porodem i też będę musiała mieć" cesarke". Może ktoś napisze w trosce o takie osoby.

  4. Marta (Gość) 11 stycznia 2010, 19:59

    Przede mna tez prawdopodobnie cesarka w IZMP w Łodzi.Nie mam pojecia co mnie czeka.Moze ktos podzieli sie swoimi doswiadczeniami?Tak bardzo sie boje :(

  5. Ewelina (Gość) 2 lutego 2010, 15:28

    Cesarskie cięcie jest pod każdym względem lepsze od porodu naturalnego. Mamy XXI wiek i to kobieta powinna sama decydować w jaki sposób chce rodzić!!! Nikt nie powinien jej nazywać "gorszą" ze względu na wybór cc. Większośc ludzi myśli, że cc to taki zwykły zabieg i nic nie boli, a dopiero poród naturalny to wyczyn! Straszny błąd. ja miałam już jedno cc, teraz przygotowuję się do drugiego. Uważam, że to najlepsze co moge zapewnić swojemu dziecku.

  6. kaska (Gość) 12 lutego 2010, 17:24

    Co za dziadowski artykuł - cesarkę wykonuje się przy WSKAZANIACH medycznych - poważnie poddających w wątpliwość możliwość naturalnego porodu

  7. Maria (Gość) 23 maja 2010, 20:17

    Czy któraś z pań ma doświadczenia z żelem Hyalobarrier? Jestem w ciąży i zapobiegliwe koleżanki uświadomiły mi problem jaki powstaje po CC czyli zrosty, najprawdopodobniej będę rodzić przez CC i chciałabym się dowiedzieć więcej.Z góry dziękuję.

  8. Indi (Gość) 23 lipca 2010, 16:31

    jestem po cesarce którąprzeprowadzono na skutek zagrażającej zamartwicy płodu. potem długo miałam problemy z raną, która się rozchodziła i sączyła przez 3tyg po operacji. jeśli to jest "łatwizna" to życzę autorowi artykułu tego samego. albo niech się nie wypowiada na tematy, o których nie ma pojęcia.

  9. nn (Gość) 1 września 2010, 3:51

    Nigdy nie zdecyduje się na poród naturalny, tylko cc. Dziękuje za ból i męczenie przez kilka lub kilkanaście godzin. Nie mogę już czytać komentarzy zdewociałych bab. Jak chcą niech się męczą i pocą, ja nie muszę. A po cc są silniejsze leki przeciwbólowe niż czopek.

  10. kikakika (Gość) 6 czerwca 2011, 23:49

    Nigdy porod naturalny tylko cc,
    Porod naturalny pierwsza dzidzia ,
    potworny bol i meczarnie przez kilkanascie godzin,ponacinane krocze , pochwa jak lej po bombie,krwawilam przez okres prawie 6 tygodni i ten niemily zapach z pochwy,bol przy oddawaniu moczu i kalu przez okolo miesiac , caly tydzien chodzilam jak kaczka , mycie pochlupkiwanie woda po pochwie nawet normalnie sie nie moglam tam umyc bo tak wszystko bolalo, siedzialam przez dwa tygodnie na poduszcze .
    Druga dzidzia cesarka na zyczenie nic nie boli i budzisz sie z dzidzia na reku, krwawilam przez tydzien tak jak bym miala okres, pochwa stan normalny normalnie sie wydalasz zero boli ,rana na lini bikini taki malutki usmieszek, po cesarce dostawllam morfine przez 2 dni ewentualnie polecaja leki przeciwbolowe.Po 4 dniach chodzilam jak ekspress
    Smieszy mnie to ze lekarze wciskaja kit ze cesarka jest fee wiem jedno ze naturalny porod jest niesamowicie bolesny dla kobiety
    Tylko ciekawe czemu dla lekarzy cesarka jest feee a sami poddaja temu zabiegowi swoje zonki corcie i cala rodzinke mowie tu o przykladzie z mojego otoczenia

  11. htyht (Gość) 29 kwietnia 2012, 19:39

    Ja miałam cesarskie ciecie w strzelinie, bo dziecko było ułozone posladkowo.
    Wyglada to tak: dostałam skierowanie od ginekologa na cesarskie ciecie, więc nie trzeba czekac na wody, skurcze itp. w 38-39 tygodniu dzwonisz do szpitali i szukasz miejsca (chyba ze wolisz czekac na kurcze, ale one bolą). Pakujesz walizkę, jedziesz do szpitala. Na nastepny dzień rano jest cesarka, jedyne co boli to zakladanie cewnika i wenflonu. zawoża cie na stół , mi dali narkoze (polecam). Zakładają maskę z tlenem, wstrzykują narkoze ( nie przestrasz sie gdy nie bedziesz mogla oddychać - jak zasniesz - po 3 sekundach doslownie- wsadza ci rurke, ale nie poczujesz bo bedziesz juz spala). Zabaczysz jeszcze takie motylki, no i za chwile cie wybudzają, daja podpaskę lub gazę i kładą do lóżka na 1-2 dni. Karmia butelką połozne lub karmisz pół-leżąc. Ból po cesarce jest, ale miałam gorsze, wierz mi, np borowanie zęba bardziej boli, lub złamana ręka też gorsze wspomnienie. poprosiłam o przeciwbolowe mimo wszystko, to mi taki zastrzyk dali, ze pozalowalam, bo juz ten zastrzyk mnie bardziej bolal hehe. Pamietaj- przy kichaniu moze bolec, przy kupie (pierwszej) i przy wstawaniu. Ale naprawde to luksus w porownaniu z naturalsem.

  12. Aga London (Gość) 10 maja 2012, 11:37

    Mialam juz dwie cesarki, pierwsza po 40 godzinach spedzonych w szpitalu w bolach niestety bez rozwarcia bylam juz prawie nie przytomna kiedy moglam w koncu sprobowac silami natury urodzic niestety po 4 godzinach wysilku z mojej strony I lekarza ktory niemal kladl mi sie na brzuchu coreczka sie nie rodzila zrobili cesarke I okazalo sie, ze byla polozna twarzyczka plus moja miednica byla za waska do obwodu glowki dziecka na szczescie dziecko urodzilo sie zdrowe chociaz po nie milych przejsciach byla cala fioletowa I ledwo oddychala zabieg wspominam bez zarzutow a po zabiegu to nie wiem czy bolala mnie bardzo eh rana czy siny brzuch po wysilkach lekarza ktory tak mnie wygniutl.... Drugs cesarka planowana na Luxor bez komplikacji przed w trakcie czy po wiec bylam super zadowolona ale terrazzo czeka mnie trzecia I nie wiem czemu ale bardzo sie boje, czy ktoras z pan przyszla kiedys trzy cesarskie ciecia prosze o rady :)

  13. kasia (Gość) 14 maja 2012, 12:54

    Tak ,przeżyłam i jedno co mogę powiedzieć dzięki cc mam trzech wspaniałych w domu.

  14. Anka (Gość) 16 kwietnia 2013, 19:48

    dokladnie - jak można tak określić "póście na łatwiznę, które nie zawsze się oplaca". A może autor zastanowiłby się troszkę chociaż i pomyślał o mamach, które nie miały możliwości urodzenia naturalnie. I co, decydując się na kolejny poród wiele ryzykują, dla dzieci. Nie określajmy cięcia jako pójścia na łatwiznę, bo jest to na pewno dla wielu matek krzywdzące.

  15. kobieta (Gość) 2 marca 2014, 16:05

    Sama jeszcze nie rodziłam ale w niedalekiej przyszłości planuje. Poród prawdopodobnie będzie przez cc gdyż mam małe problemy z sercem- aczkolwiek nie jest to przesądzone jeszcze. Co do opinii na temat porodu sn i cc wiem jak jest. Uważa się, ze siłami natury jest lepiej, no i poniekąd się zgadzam bo natura sama tak stworzyła. Jednak natura też nie jest idealna i zdarzają się komplikacje bądź śmierć przy porodzie. Poza tym poród siłami natury jest bardzo ciężki i bolesny. Mam kilka koleżanek, które rodziły siłami natury oraz znam dwie osoby rodzące przez cc. Rozmawiałam z nimi na temat porodu i wiem jedno, że nie ma reguły. Niektóre porody trwały kilka godzin a inne kilkanaście. Poród był opisywany jako ogromny ból ciągnący się w nieskończoność...ale podobno po wszystkim "zapomina się" o tym i cieszy dzieckiem. Jednak krocze również musi się zagoi, więc po porodzie odczuwa się ból krocza. Po cc natomiast jest inaczej. W trakcie nie odczuwa się tak ogromnego bólu (jedynie wkłucie itd.) natomiast "po" jest już gorzej. Jedna koleżanka po cc wyszła ze szpitala po 3 dobach a po tygodniu już starała się normalnie funkcjonować- aczkolwiek z bólem jak mówiła.Druga natomiast wyszła ze szpitala w 4 dobie ale o wiele dłużej miała problemy, bo blizna zle się jej goiła, bolało ją strasznie i miała problem przy najprostszych czynnościach. Męczyła się tak prawie miesiąc ale do dziś odczuwa nieprzyjemne skutki cc choć to miało miejsce ponad rok temu. A więc wniosek z tego taki, że zarówno jeden jak i drugi poród jest ciężki na swój sposób. SN najcięższy jest w trakcie natomist cc najgorzej jest po. Aczkolwiek to wszystko zależny od indywidualnego przypadku. No ale wiadomo, że cc poród jest szybki i prawie bezbolesny...a ból "po" jest już indywidualny dla każdego przypadku. Poza tym każda kobieta powinna mieć prawo wybierać jak chcę rodzić.

  16. werty (Gość) 30 sierpnia 2015, 2:13

    "wynika z badań, pójście na łatwiznę podczas porodu, nie zawsze się opłaca" Jakie pójście na łatwiznę? Ja musiałam mieć podwójne cesarskie cięcie ze względu na moje operowane biodra - dysplazja z obu stron. Od lat wiedziałam, że inaczej bez szkody na zdrowiu nie urodzę dzieci. Po porodach miałam problem dojść do formy, koleżanki po porodach naturalnych już po paru godzinach od porodu paradowały po korytarzach szpitalnych, ja niestety nie. Po wyjściu ze szpitala cieszyłam się że doszłam do oddalonej 150 m od domu ławki po 10 dniach - taki był sukces.

  17. Anka (Gość) 27 grudnia 2015, 20:28

    Mnie również drażni określenie: "pójście na łatwiznę" - nie wiesz jakie były powody cesarskiego cięcia, nie oceniaj. Tyle w temacie.