Blogi

  • Ewelina111: Proszę o pomoc

    Dzień dobry, jestem młodą mamą i szukam pomocy. Dopiero uczę się być mamą. Wszystko jest dla mnie trudne. Mam pytanie do Was gdzie mogę zdobyć informację na temat macierzyństwa? Skąd mogę zasięgnąć porady? Chodzi mi o jakieś dobre gazety albo poradniki. Może znacie Panie dobrego bloga, który pomoże mi w tej sytuacji? Proszę o pomoc.

    Ewelina

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • loska: poprawa wzroku

    jak można samemu poprawić wzrok bez mocniejszych okularów? Jakieś ćwiczenia, dieta? Co mogło by pomóc? Siostra niestety jest straszną palaczką, nie wiem czy przez to sobie załatwiła wzrok, czy przez ciągłe siedzenie z nosem w telefonie ale narzeka i narzeka na te oczy, a ja chcę jej jakoś pomóc póki jeszcze nie nosi grubych denek

    1 komentarz  | zaloguj się aby komentować »
  • nanu: Trzeci poród

    Na równo tydzień przed terminem moja ginekolog stwierdziła, że powinnam urodzić w przeciągu tych 7 dni ale gdyby jednak nic się nie ruszyło to mam się stawić w szpitalu w dniu przewidywanego porodu. Oni tam zdecydują co dalej ale lepiej żebym była pod ich opieką, bo łożysko już jest bardzo mocno dojrzałe.
    Dwa dni później zaczęło mnie "ćmić" w krzyżu. Oczywiście wiedziałam, że to zwiastuje poród ale kiedy on nastąpi? Idąc spać znowu czułam to tu czy tam delikatne pobolewania ale na dwoje babka wróżyła. Nic nie mówiłam mężowi, bo jeszcze bym zapeszyła ;) 
    O drugiej w nocy obudziłam się i poczułam skurcz promieniujący na krzyż. Oho, zaczyna się. Za 10 minut taki sam. Za kolejne 10 jeszcze jeden. I jeszcze. Ponieważ zmiany pozycji, chodzenie i inne czynności (syn chyba coś wyczuł, bo właśnie o tej 2 przyszedł do nas do łóżka i tak cały czas kursował między pokojami nie chcąc iść spać, a ja chodziłam za nim, przewinęłam go i zrobiłam mu mleko - wszystko podczas skurczy) nie wyciszyły ich, więc miałam pewność że to nie fałszywy alarm a zaczynam rodzić.
    W głowie spokojnie planowałam ostatnie rzeczy jakie muszę spakować (kanapki, sztućce, ładowarka od telefonu, dowód osobisty itp) i kiedy najlepiej będzie jechać do szpitala. Ponieważ skurcze były jeszcze bez problemów do zniesienia to postanowiłam, że pojadę gdzieś koło 7 lub 8. Lepiej jak najdłużej siedzieć w domu jeśli nic złego się nie dzieje.
    Mąż wstał żeby mnie zmienić przy usypianiu syna i mu mówię, że mam regularne skurcze i zaczynam rodzić. Pomógł mi się dopakować i stwierdził, że lepiej abym nie zwlekała ze szpitalem. W końcu stwierdziłam, że może faktycznie lepiej już jechać, bo chociaż mamy naprawdę bliziutko do szpitala (niecałe 10 minut spokojnej jazdy autem) to o tej 7 zaczynają się ogromne korki których nie da się ominąć i wtedy jazda może potrwać nawet ponad pół godziny. Ą ponieważ to mój trzeci poród i drugi nagle i bardzo szybko się rozkręcił no to mogę nie zdążyć dojechać. Jednak cały czas bałam się, że przyjadę za wcześniej i albo każą mi wracać do domu, albo jednak wszystko się wyciszy albo będę długo siedzieć w szpitalu.
    O zwartej chwycił mnie już taki skurcz, że stwierdziłam, że jadę bo ich siła właśnie wzrosła i są co około 6 minut.
    Ja pojechałam taksówką, mąż został w domu z dziećmi, miał rano zaprowadzić ich do żłobka i przedszkola zaraz na 7 i dojechać do mnie.

    W szpitalu położna stwierdziła rozwarcie na 2 palce i pytała czemu tak szybko przyjechałam. Wyjaśniłam wszystko i stwierdziła, że przyjmie mnie na oddział ale żebym na porodówce nie mówiła, że skurcze właśnie mi minęły (z nerwów w taksówce i na SORze nie miałam żadnego skurczu) bo położą mnie na patologii.
    Po wprowadzeniu na salę porodowa przyszedł czas na spokojne wypełnianie papierów i w tym czasie skurcze wróciły. Byłam jedyna na oddziale, więc była cisza i spokój, położne rozluźnione i w dobrych nastrojach ;)
    Położyłam się pod ktg o 5:18 i od razu przeklęłam na czym świat stoi, bo na leżąco skurcze już były naprawdę bolesne i tylko narastały. Około 6:20 wreszcie zostałam odłączona i spytałam położnej czy mogę dostać znieczulenie (poprzednie porody były bez a teraz już mam naprawdę dość i wolałbym rodzić bez tego bólu). Położna powiedziała, że może być już za późno. Gdybym powiedziała zaraz po wejściu na oddział to pobraliby mi krew na badania, wyniki byłyby teraz dostępne i ogólnie byłabym przygotowana do podania znieczulenia. A tak to dopiero teraz musiałaby pobrać mi krew i zacząć mnie szykować, a zanim przyjdą wyniki to może być za późno. Mówiąc to przeszła do zbadania jakie rozdarcie i mówi: no, nawet jakby pani na wstępie powiedziała, że chce znieczulenie to teraz już byłoby na nie za późno. Zaraz pani urodzi.
    Wstałam z łóżka i chociaż dalej bolało i poczułam, że rzeczywiście nie zostało dużo czasu to jednak łatwiej było znieść ból chodząc i stojąc niż leżąc. Każdy kolejny skurcz przynosił coraz mocniejszy ból i równocześnie miałam czas psychicznie się przygotować. Niedługo poczułam delikatną chęć parcia więc wezwałam położną. Ta znów mnie zadała i powiedziała żeby jeszcze nie przeć, bo nie ma pełnego rozwarcia - wody nie odeszły i pęcherz przeszkadza aby rozwarcie szybciej postępowalo. Trzeba czekać i mam wołać jak odejdą mi wody lub będę czuć naprawdę silna potrzebę parcia.
    Nastąpiła zmiana położnych, nowa położna przedstawiła się, szybko wysłuchała najpotrzebniejszych informacji od swojej zmienniczki, zadała mi kilka pytań i powiedziała że już wraca i rodzimy. Mnie już naprawdę mocno bolało, zagryzałam zęby żeby nie krzyczeć i tylko modliłam się o koniec każdego skurczu.
    Położna wróciła, pomogła mi się położyć, przyszła lekarka i dały sygnał "proszę przeć".
    Nie będę straszyć, więc tylko napiszę, że ze wszystkich trzech porodów to był najgorszy moment parcia. Cztery i dwa lata temu potrzebowałam tylko jednego parcia aby wypchnąć dziecko, a za pierwszym razem nawet nie pisnęłam. Tym razem potrzebowałam aż trzech podejść, strasznie krzyczałam i naprawdę się bałam, że nie dam rady. Starałam się słuchać i wykonywać polecenia położnej i lekarki, bo świetnie wiedziałam że idąc za ich wskazówkami pójdzie szybko i sprawnie ale tym razem tak bolało i jakoś tak było, że mimo chęci miałam problemy. Całe szczęście po tej trzeciej próbie wreszcie córeczka urodziła się i natychmiast zaczęła krzyczeć a ja mimo bólu odetchnęłam z ulgą. Pomimo mojej paniki nic złego się nie stało, nie było żadnych komplikacji, wszystko było dobrze. Jedynie położna stwierdziła, że za chwilę przyniesie mi kroplówkę z oksytocyną bo ma obawy o obkurczanie się mojej macicy, a nie chce żebym się wykrwawiła.

    Podsumowując: córka urodziła się o 6:55 ważąc równe 3kg i mierząc 57cm.

    Do domu wyszłyśmy już w drugiej dobie, bo nie mieli żadnego powodu aby nas dłużej trzymać ;)

    1 komentarz  | zaloguj się aby komentować »
  • Tabasco: Spacerówka powinna być lekka i kompaktowa

    Aby codziennie spacery były przyjemnością zarówno dla malucha, jak i opiekuna, wózek spacerowy powinien być praktyczny. Wygoda, funkcjonalność i bezpieczeństwo to główne zalety spacerówki Pilot – nowości w ofercie Kinderkraft.

    Praktyczny wózek spacerowy to podstawa udanych pieszych wędrówek z pociechą – szczególnie wtedy, gdy trzeba go wnosić po schodach na wyższe piętra lub często przewozić samochodem.

    Z myślą o wygodzie rodziców

    Najważniejszą zaletą spacerówki, gdy pod opieką mamy rozbrykanego malucha, jest łatwość obsługi, a Pilot można złożyć jedną ręką w zaledwie kilka sekund. Co więcej – dzięki stabilnej, aluminiowej ramie – spacerówka waży tylko 5,2 kg i jest wyposażona w regulowany pas naramienny z ochraniaczem do przenoszenia, więc bez problemu wniesiemy ją na wyższe piętra w budynku, w którym nie ma windy. Dodatkowym atutem są niewielkie rozmiary po złożeniu (jedynie 60 x 23 x 41,5 cm), co znacznie ułatwia przechowywanie spacerówki w mieszkaniu lub transport w bagażniku samochodowym. Atrakcyjną funkcjonalność stanowi również uchwyt na kubek dla spragnionego rodzica – Kinderkraft myśli o wszystkich.

    W trosce o komfort małego poszukiwacza przygód

    Aby podczas spaceru dziecku było wygodnie zarówno w trakcie obserwowania świata, jak i w czasie drzemki, spacerówka Pilot ma rozkładane oparcie z płynną regulacją. Dzięki temu, gdy maluch wyczerpie zapas energii będzie mógł wygodnie ułożyć się, oprzeć główkę i smacznie drzemać na świeżym powietrzu. Odpowiedni komfort podróżowania zapewnia też daszek z okienkiem (chroniący przed słońcem lub deszczem) oraz wygodny podnóże.

    Rozwiązania gwarantujące bezpieczeństwo

    W trosce o bezpieczeństwo małych podróżników, odkrywających codziennie świat na nowo, Pilot został wyposażony w odpowiednie zabezpieczenia. W przypadku żywiołowych maluchów świetnie sprawdzi się podwójne zabezpieczenie przed przypadkowym złożeniem/rozłożeniem oraz 5-punktowe pasy bezpieczeństwa. Rodzice z kolei docenią centralny hamulec, a także pasek bezpieczeństwa, który chroni przed niekontrolowanym oddaleniem się wózka.

    Opcje kolorystyczne: szaro-czarny i czerwono-czarny

    Cena: 599 zł, więcej informacji o produkcie na stronie Kinderkraft.com

     

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • madzixxx: Majoweczka!

    Ja mam termin na 8 maj.Ciaza potwierdzona narazie tylko testem.

    1 komentarz  | zaloguj się aby komentować »
  • onamiki: Będę mamą

    Pierwszy raz zostanę mamą i zaczynam panikować. Czy ze wszystkim zdążę? Czy odpowiednio się przygotowuję? Czy o wszystkim myślę? Tyle pytań, brak odpowiedzi, a ciągle powstają w głowie nowe? Czy każda świeża mama tak ma? Czy nie popadam w paranoję? I kolejne pytania... Na szczęście ta nowina jest tego warta! Nie mogę się doczekać moje maleństwo!

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • Julia88: FitMamuśka w drugiej ciąży

    Witam Was bardzo serdecznie,

    Do blogowania namówiła mnie koleżanka, która prowadzi swojego bloga, gdzie opowiada o swojej ciąży i może wymieniać się z czytelniczkami różnymi radami więc pomyślałam czemu nie spróbować ;)

    Mam 29 lat i razem z moim mężem wychowujemy nasza 4-letnią córeczkę Maję. Majusia już chodzi do przedszkola i jesteśmy z niej bardzo dumni. Razem z mężem dzielimy swój czas tak, by mieć też chwilę dla siebie. Ja uwielbiam aktywność fizyczną. Jestem uzależniona od ćwiczeń z Ewą Chodakowską, ale też inne trenerki jak Ania Lewandowska czy Sylwia Szostak mnie "nakręcają" do dbania o siebie.

    Jakiś czas temu dowiedzieliśmy się, że jestem w ciąży. Wpadka ale bardzo chciana, bo jak na życzenie Mai urodzi się braciszek - Nathanek. Staram się ćwiczyć delikatnie by nie stracić formy ale też podchodzę do tego racjonalnie i zależy mi przede wszystkim by moja ciąża była bezpieczna. Na prawdę dziewczyny jest dużo ćwiczeń, które możemy spokojnie wykonywać w ciąży, a nawet takie które przygotują nas do porodu. Nie musimy całe 9 miesięcy leżeć w łózku. Ja po pierwszej ciąży miałam dużo do zrzucenia. Przytyłam prawie 30 kilo. Całą ciążę leżałam, unikałam aktywności i nie oszukujmy się - jadłam co chciałam. Dopiero po urodzeniu Mai wzięłam się za siebie i dziś jestem totalnie zakręcona na punkcie zdrowego odżywiania i ćwiczeń :) Póki co tyję 1kg na miesiąc, a jestem już w 6 miesiącu. Po wakacjach przywitamy Nathana. Pogoda też robi swoje i zauważam opuchliznę, ale dam radę jeszcze 3 miesiące i nasza rodzinka będzie pełna :)

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • dominika.borek.92: 8tc; 28.06.2017r

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • dominika.borek.92: 7tc; 21.06.2017r

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • dominika.borek.92: 6 tc; 14.06.2017r

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • dominika.borek.92: 5 tc; 06.06.2017r

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • OliwkaMama: Ciąża po ciąży ektopowej (pozamacicznej)

                                Witam wszystkie mamy!
    Jestem Oliwia mam 22 lata i dwu letniego synka Antosia!
                                                                                                               W styczniu tego roku test pokazał nam dwie kreski strasznie się z mężem ucieszyliśmy ale mimo to ja od początku czułam jakiś dziwny niepokój wydaję mi się że to dlatego że o Antosia się staraliśmy a ta ciąża była z zaskoczenia. Z wyliczeń wychodziło mi że to jest około 4-5 tydzień. Miesiączki nie dostałam lecz około 4-6 dni po planowanej miesiączce zaczęło się u mnie plamienie nie miałam jeszcze wizyty ale byłam w kontakcie telefonicznym ze swoją panią ginekolog ona mnie uspokajała i mówiła że czasami na początku ciąży występuje plamienie lub delikatne krwawienia i kazała czekać do wizyty którą miała za około dwa tyg. Lecz to plamienie cały czas trwało po 5 dniach zmieniło się w krwawienie po 8 dniach gdy do tego wszystkiego zaczął się ból brzucha zdecydowałam się pojechać do szpitala . W szpitalu przy badaniu ginekologicznym doszło jak wtedy twierdziła pani doktor do poronienia lecz od razu przeszłam na usg i wtedy wszystko zaczęło się wyjaśniać  pani doktor  ze zdziwioną miną powiedziała że ona nie widzi żadnych śladów po ciąży okazało się że doszło do poronienia ale to było poronienie ciąży ektopowej (pozamacicznej) która była w jajowodzie.  Zostałam na oddziele żeby być pod obserwacją nie zrobili mi laparoskopii bo mój organizm to co miał to wydalił a resztę po prostu wchłonął , po 9 dniach zostałam wypisania do domu ,około miesiąc po tym zdarzeniu wybrałam się na wizytę do mojej pani ginekolog, usg wyszło w porządku wszystko super się zagoiło cytologia też wyszła bardzo dobrze więc można powiedzieć że wszystko skończyło się najłagodniej chyba jak mogło. Teraz minęło prawie pół roku od tej sytuacji i zaczynamy starania na nowo! mam nadzieję że wszystko się uda i za kilka miesięcy urodzę zdrowe dziecko lecz ten strach że ciąża pozamaciczna znowu się powtórzy gdzieś  tam z tyłu głowy jest.... Dlatego tutaj jestem chciałabym przeczytać wasze historie. Czy byłyście kiedyś w ciąży ektopowej ?  jak u Was wyglądało następne zajście w ciążę ?  Dziękuje za wszystkie odpowiedzi!  OliwkaMama :*

     

     

     

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • Klaudia01: Boląca czerwona pierś podczas ciąży

    Witam, kieruje sie do Was ponieważ kilka dni temu zrobilam test i wyszedl pozytywny z blada kreska. Jakies 2 dni pozniej zaczęła mnie bolec prawa piers. Oprocz tego wyczulam malego guzka, a w okol niego mam czerwona plame. Ta plama wraz z guzkiem znajduje sie tuz obok otoczki brodawki. Mam obawy i prosze Was o porady 😓 Najblizsza wizyta u lekarza jest mozliwa dopiero za kilka dni...

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • Pani_Fotograf: Fotograf noworodkowy w Warszawie.

    Sesja noworodkowa to chwila szczególna, uwieczniam nowe życie, skarb. Wasz maluszek zmienia się niemalże codziennie, każda chwila jest cenna i ulotna. To właśnie z myślą o zatrzymaniu tego czasu szczęścia powstała fotografia noworodkowa.Wykonuję sesje rodzinne i dziecięce, ciążowe, noworodkowe, fotoreportaże z chrztów, urodzin, porodów na terenie Warszawy i okolic. Fotografia noworodkowa, dziecięca, ciążowa i rodzinna. Profesjonalne sesje noworodkowe, niemowlęce, zdjęcia w ciąży, fotografia dzieci w Warszawie i okolicach. Zapraszam! Fotograf noworodkowy w Warszawie.

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • knall: Elegankie i wygodne żaluzje drewniane.

    W dzisiejszych czasach coraz bardziej popularne staje się ozdabianie okna za pomocą żaluzji. Wcześniej jedyną ozdobą okna były firanki i/lub zasłony. W każdym domu mogliśmy znaleźć różnego rodzaju firany, które w wielu przypadkach były zarówno ozdobą, jak i pełniły funkcje osłaniania okna. We współczesnych wnętrzach coraz częściej rezygnujemy z tradycyjnych firanek na rzecz żaluzji. Ozdobą wnętrza będą z pewnością żaluzje drewniane. Są one wykonane z dobrej jakości materiału, a także reprezentacyjne. W każdym wnętrzu żaluzje tego typu będą wyglądały dobrze. Jest to również doskonały sposób na osłonięcie okna. Zarówno w dzień, by chronić się przed silnym słońcem, jak i w nocy, by zasłonić światło księżyca lub silne światło ulicznych latarni.

     

    odwiedź stronę sklepu

     

     

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • pauLlina: Brak okresu

    Witam . Staram się z mężem od dwóch lat o dziecko i dopiero teraz poszliśmy na badania i okazało się , że jego żywotność plemników wynosi 30% , a ja mam problem z niedoczynnoscia tarczycy ostatnie badania wynosiły ponad 4 i przepisała mi euthyrox 25 i biorę po 1.5 tabletki . Okres miałam w tamtym miesiącu 12.03 i zawsze mam 28 dni i powinnam dostać 8.04 , a 10 robiłam test i 14 dla pewności i test negatywny wyszedł . Więc już zgupiałam czy to hormony tak by zgupiały ? Co o tym sądzicie ? . Jestem już zmęczona tym wszystkim i nie wiem , co mam myśleć ,

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • Patunka96: Podpowiedzcie cos

    Hej mamusie jestem z chłopakiem który nie jest ojcem mojego dziecka.  A ten prawdziwy ojciec nie wie że to dziecko jest jego co mam robić?  Za gownoburze podziękuję.  

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • anita: Swięto Kobiet..

    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA KOBIET DZIEWCZYNKI!!!!! NIECH NASZE POCIECHY SPRAWIAJĄ NAM WIELE RADOŚCI KAŻDEGO DNIA!!!PAMIĘTAJMY,ŻE JESTEŚMY SUPER MAMAMI I MAMY SUPER DZIECI!!

    5 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • Tabasco: Kolekcja SEED inspirowana naturą – nowość w ofercie Kinderkraft

    Marka Kinderkraft poszerzyła swoją ofertę o nową linię produktów przeznaczonych dla najmłodszych odbiorców. Kolekcja SEED bazuje na prostocie i subtelności, jej nazwa nawiązuje do symbolu narodzin, podstaw życia, nowych możliwości. 5 nowych produktów (GINO – multimedialny bujaczek, UNIMO – wielofunkcyjne rozwiązanie, krzesełko TUTTI 4w1 oraz bujaczki FELIO i NANI) daje rodzicom szerokie możliwości odpowiedniej pielęgnacji maluchów.

    Ziarno (ang. SEED) to symbol życia, jest ogniwem łączącym minione oraz przyszłe pokolenia. Nawiązanie do symboliki ziarna widoczne jest we wszystkich wizualnych elementach kolekcji SEED: od stonowanych barw, przez łagodnie kształty, po delikatne desenie. Kolekcję tworzy 5 produktów, które ułatwią opiekę nad dzieckiem, gdyż są przyjazne maluchom, przyjemne w dotyku oraz wygodne w użytkowaniu. Co więcej, dzięki unikatowemu wzornictwu, kolekcja SEED jest również gustownym wyposażeniem każdego wnętrza.

     

    GINO – multimedialny bujaczek z funkcją leżaczka

    Bujaczek obraca się o 180° w dowolnej pozycji, a kojące bujanie możliwe jest w 4-stopniowym zakresie prędkości. GINO wyposażono w czujnik umożliwiający wykrycie ruchów dziecka, dzięki czemu funkcja bujania może zostać automatyczne zatrzymana, gdy dziecko zaśnie lub po 10, 20 lub 30 minutach. Miękka poduszeczka pod główkę oraz pasy bezpieczeństwa sprawiają, że maluch stale przebywa w naturalnej, prawidłowej pozycji, niezależnie od kąta nachylenia oparcia (3 poziomy). Stabilność gwarantują natomiast podkładki antypoślizgowe. Bujaczek GINO wyposażony jest w karuzelę z trzema zabawkami i kolorowymi światełkami, może odtwarzać osiem różnych melodii (z możliwością regulowania głośności), a intuicyjny panel sterowania ułatwia sterowanie wszystkim funkcjami. GINO jest też wyposażony w funkcję hologramu, można do niego podłączyć smartfon i odtwarzać dziecku ulubione melodie lub bajki. Bujaczek jest łatwy do złożenia i przechowywania, w zestawie nabywca otrzymuje adapter sieciowy, który może być używany zamiennie razem z 4 bateriami 1,5V oraz moskitierę, dlatego sprawdzi się nie tylko w domowym zaciszu, ale także na świeżym powietrzu. Bujaczek może pełnić również funkcję leżaczka, ponieważ ma zdejmowane siedzisko.

    Cena: ok. 600 zł

     

    UNIMO – dopasuje się do potrzeb dziecka

    Łączy w sobie 5 funkcji: łóżeczka, kołyski, leżaczka, bujaczka i krzesełka dziecięcego. Produkt można ustawić pod trzema różnymi kątami (w pozycji siedzącej, półleżącej i leżącej) oraz w dwóch trybach pracy: w pozycji stabilnej lub w trybie bujania. UNIMO jest bardzo łatwy w składaniu i rozkładaniu, dlatego szybko dopasowuje się do potrzeb dziecka i rodzica. Dzięki miękkiemu i wygodnemu materacowi oraz 3-punktowym pasom bezpieczeństwa produkt zapewnia maleństwu komfort, niezależnie od jego pozycji. Atrakcyjność urządzenia podnosi pałąk (który z łatwością można odczepić) z trzema zabawkami: szeleszczącą, piszczącą i pełniącą funkcję uchwytu/gryzaka. Zabawki pobudzając zmysł dotyku i słuchu stymulują do działania, dlatego przyczyniają się do rozwoju wyobraźni i koordynacji ruchowej dziecka. UNIMO jest wyposażony w daszek oraz moskitierę, dzięki czemu sprawdza się zarówno w domu, jak i na świeżym powietrzu.

    Cena: ok. 300 zł

     

    TUTTI – beztroska radość z odkrywania nowych smaków

    Krzesełko TUTTI 4w1 zapewnia odpowiednią pozycję i wygodę podczas karmienia. Jego zaletą jest błyskawiczna zmiana funkcji krzesełka. TUTTI 4w1 doskonale sprawdza się na różnym etapie rozwoju, z powodzeniem może być wykorzystywany od 6. miesiąca do 4 roku życia. W przypadku najmłodszych dzieci najlepiej sprawdzi się wysokie krzesełko na długich nóżkach, natomiast w późniejszym okresie rozwoju – klasyczne krzesełko dziecięce. Co istotne, TUTTI można zdjąć z nóżek i przytwierdzić za pomocą pasów do każdego krzesła, dzięki czemu możliwe jest wspólne celebrowanie posiłków przy rodzinnym stole lub w restauracji. Krzesełko wyróżnia się możliwością dostosowania kierunku siedzenia. Obrotowe siedzisko umożliwia skierowanie krzesełka bokiem w prawo, bokiem w lewo, a nawet tyłem – ułatwiając karmienie niezależnie od lokalizacji. Bezpieczeństwo podczas jedzenia zapewniają 5-punktowe pasy bezpieczeństwa oraz stabilne nóżki z podkładkami antypoślizgowymi. Krzesełko można również z łatwością złożyć i transportować lub przechować.

    Cena: ok. 200 zł

     

    FELIO – bo wygoda dziecka jest najważniejsza  

    FELIO łączy w sobie funkcje leżaczka, bujaczka i krzesełka dla starszych dzieci (do 18 kg). Wyposażony jest w odpinany, miękki rożek z wysokiej jakości, delikatnych tkanin, którym można otulić dziecko. FELIO posiada 3-stopniową wibrację oraz 8 melodii (z 3-stopniową regulacją głośności), dzięki czemu umożliwia dziecku odbiór różnych bodźców, co pobudza jego rozwój. 3-punktowe pasy bezpieczeństwa oraz płynna regulacja pochylenia oparcia (od pozycji leżącej do siedzącej) zapewniają dziecku bezpieczeństwo i komfort. FELIO wyposażony jest także w pałąk z 3 kolorowymi zabawkami, które wpływają na rozwój wyobraźni i koordynację ruchową dziecka. Jedna z nich szeleści, druga piszczy, a trzecia pełni funkcję uchwytu/gryzaka. Każda z nich pobudza zmysły dotyku i słuchu, zapewniając jednocześnie dziecku atrakcyjną rozrywkę w domu czy w podróży. Solidne wykonanie i lekka konstrukcja sprawiają, że FELIO można prosto złożyć i rozłożyć – wystarczy zaledwie kilka ruchów. Dodatkowo leżaczek jest kompaktowy, co ułatwia przechowywanie. Dzięki dołączonej moskitierze sprawdzi się również na świeżym powietrzu.

    Cena: ok. 170 zł

     

    NANI – bujaczek dla najmłodszych dzieci

    Bujaczek ma 3-stopniowy zakres prędkości bujania. Czasomierz umożliwia zaprogramowanie automatycznego wyłączenia urządzenia po 8, 15 i 30 minutach. NANI ma odpinany pałąk z zabawkami, którego wysokość można regulować i dostosować do wymagań dziecka. Maluch może dotykać szeleszczące i dzwoniące zabawki, co wpływa na rozwój jego wyobraźni i motoryki. Bujaczek ma 8 specjalnie dobranych melodii z możliwością regulacji głośności. NANI jest wyposażony w miękką i puszystą poduszeczkę chroniącą główkę oraz pasy bezpieczeństwa zapewniające dziecku odpowiednią pozycję i bezpieczeństwo. Stabilność gwarantują gumowe podstawki, uniemożliwiające przesunięcie bujaczka pod wpływem ruchu dziecka. NANI jest lekki, łatwy do złożenia, przenoszenia i przechowywania. W komplecie jest moskitiera, dlatego można go również wykorzystywać na świeżym powietrzu.

    Cena: ok. 270 zł

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • RzeczkowskaOla:

    Witam, mam na imię Ola i jestem tu nowa. Mam już dwoje dzieci i obecnie jestem w piątym tygodniu ciąży.  Są tu jakieś mamusie które tak jak ja borykają się z niedoczynnością tarczycy i hashimoto?  Jeśli tak to jakie macie samopoczucie w ciąży? Pozdrawiam Was kobietki  :-)

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »