Dziecko w podróży

  • Tabasco: Dziecko w podróży

    Pierwsza dłuższa, samochodowa podróż z maluszkiem stanowi nie lada wyzwanie dla świeżo upieczonych rodziców. Muszą nie tylko zabrać ze sobą wszystkie podstawowe rzeczy do opieki nad dzieckiem, ale również przewidzieć nieoczekiwane wydarzenia i – co ważniejsze – przygotować się na różne sytuacje awaryjnie. Podpowiadamy, jak sprawnie spakować się na wyjazd, aby zapewnić komfort i bezpieczeństwo całej rodzinie.

     Jeśli dotychczas maluch nie spędzał dużo czasu w podróży, bo rodzice (ze względów praktycznych) ograniczali wojaże, to lepiej nie rzucać się od razu na głęboką wodę i nie planować dalekiej eskapady. Lepszym rozwiązaniem będzie stopniowe przyzwyczajanie dziecka do wyjazdów poprzez planowanie coraz to dłuższych wycieczek.

     

    Plan i przygotowanie

    Wyruszając w podróż z pociechą, należy uwzględnić odpowiednio więcej czasu na pokonanie trasy, gdyż pod uwagę trzeba wziąć częste postoje. Nie chodzi tylko o konieczność zmiany pieluchy czy urozmaicenie maluchowi czasu, ale o jego bezpieczeństwo i zdrowie.  Trzeba pamiętać, że w przypadku najmłodszych dzieci, u których układ kostny dopiero się rozwija, długie przebywanie w jednej pozycji – wymuszanej przez np. fotelik – obciąża kręgosłup. Dlatego zaplanujmy odpowiednio częste przystanki, najlepiej co ok. 30 minut. Starajmy się też, aby – zgodnie z zaleceniami lekarzy – nasze dziecko (szczególnie w pierwszych miesiącach życia) nie spędzało w foteliku więcej niż 2 godziny. O co jeszcze warto zadbać przed wyjazdem, aby podróż była komfortowa? Przydadzą się np. osłonki na szybę, które ochronią malucha przez zbyt intensywnym słońcem. Dobrym pomysłem będzie również zabranie kubka termicznego lub termosu z ciepłym napojem, szczególnie wtedy, gdy na zewnątrz panuje nieco niższa temperatura. Jeśli pociecha korzysta z nocnika, można też rozważyć zakup podróżnego z wymiennym, jednorazowym wkładem, który można łatwo złożyć i rozłożyć w wygodnym dla dziecka miejscu.

     

    Wybór fotelika samochodowego

    Zgodnie z Prawem o ruchu drogowym, dziecko poniżej 150 cm wzrostu musi podróżować w foteliku. Ważne jest, aby był on odpowiednio dobrany. Wybierając fotelik samochodowy, przede wszystkim należy zwróć uwagę na jego maksymalne obciążenie, czyli określenie ilu kilogramowe dziecko może z niego korzystać. Dla noworodków i niemowląt przeznaczone są foteliki z I segmentu, czyli takie, które są mocowane tyłem do kierunku jazdy. Grupa 0 skierowana jest dla dzieci o wadze do 10 kg, a grupa 0+ dla tych o masie ciała do 13 kg. Gdy pociecha osiągnie wagę mniej więcej 9 kg może podróżować już w foteliku z II segmentu, montowanego przodem do kierunku jazdy. W tym segmencie wyróżniamy 3 grupy: grupa I dla dzieci o wadze od 9 do 18 kg; grupa II dla dzieci o wadze od 15 do 25 kg (lub 15-36 kg) i grupa III dla dzieci o wadze od 22 do 36 kg. Kierując się tym ścisłym podziałem, maluch musiałby mieć aż 5 różnych fotelików, dlatego – ze względów ekonomicznych i praktycznych – producenci oferują produkty łączące 2-3 kategorie. Kupując fotelik samochodowy warto sprawdzić czy ma on 5-punktowe pasy bezpieczeństwa i trójstopniową regulację oparcia, która umożliwia wygodny sen dziecka w trakcie podróży. Dobrze jest też przymierzyć go do auta i sprawdzić, czy posiada odpowiednie certyfikaty bezpieczeństwa. – Aby dziecko było bezpieczne, fotelik powinien mieć certyfikat unijny dopuszczający go do użytku i pozytywne przejść testy zderzeniowe. Wymagania sprecyzowane w europejskim standardzie ECE R44 spełnia np. fotelik „Safety FIX”, wyposażony w dodatkowe zabezpieczenie – system TopTether – mówi Tomasz Rutkowski, ekspert marki Kinderkraft, producenta fotelików samochodowych.

     

    Bezpieczeństwo to podstawa

    Nigdy nie rozpoczynaj podróży, dopóki nie upewnisz się, że życie i zdrowie twojego dziecka jest zagrożone. Niech nie zwiedzie cię pokusa, aby na krótkich trasach „odpuszczać” kwestie bezpieczeństwa, zwłaszcza te dotyczące najmłodszych członków rodziny. – Pamiętajmy, że prawie połowa wypadków z udziałem dzieci zdarza się w trakcie jazdy krótszej niż 3 kilometry. To dlatego tak ważne jest przewożenie malucha w foteliku samochodowym, nawet na bardzo krótkich dystansach – zaznacza Tomasz Rutkowski. Przed wyruszeniem w trasę, trzeba sprawdzić czy wysokość zagłówków jest dopasowana do wzrostu dziecka, upewnić się, czy fotelik jest dobrze przymocowany, nie rusza się na boki, a pasy są odpowiednio ściągnięte.

     

    Choć podróżowanie z dzieckiem wymaga przewożenia mnóstwa rzeczy, które przecież wygodnie mieć „pod ręką”, to jednak rozsądniej jest większość z nich ułożyć w bagażniku (trzymając się zasady: ciężkie pakunki na spód, lżejsze – na wierzch) lub zapakować do schowków wewnątrz samochodu. Jeśli dojdzie do kolizji, to nawet najdrobniejsze przedmioty mogą stanowić poważne zagrożenie życia i zdrowia – litrowa butelka wody w trakcie zderzenia z nieruchomą przeszkodą przy prędkości 50 km/h może uderzyć z siłą równą 60 kg, a przy 90 km/h – nawet z siłą 202 kg! Dodatkowo, pamiętajmy też o zdejmowaniu dziecku kurtki w samochodzie, szczególnie puchowej, wykonanej ze śliskiego materiału, ponieważ może ona wpłynąć na poprawne działanie pasów bezpieczeństwa.

     

    Zadbajmy o to, aby maluch się nie nudził

    Czasem dalekie podróże bywają uciążliwe nawet dla dorosłych. Tym bardziej będą takie dla dziecka, które rozpiera energia – dla malucha wysiedzenie w jednym miejscu, w dodatku ciągle w tej samej pozycji, to nie lada wyzwanie. Dlatego przygotowując się do podróży, warto zawczasu pomyśleć o rozrywce dla najmłodszych pasażerów i zabrać ze sobą ulubione dziecięce gadżety: grzechotki, maskotki. Na rynku odnajdziemy zabawki przygotowane z myślą o zabawie w trakcie jazdy samochodem – można je wygodnie umocować do oparcia fotela i dzięki temu uniknąć poszukiwania zagubionych pod siedzeniem przedmiotów. W przypadku starszych dzieci dobrym rozwiązaniem będzie również zabranianie ciekawych książeczek, audiobooków, prostych gier czy tabletu z kompletem nowych bajek. Możemy również wykorzystać ten czas na zapoznanie starszej pociechy z zasadami poruszania się po drodze lub rozmowę o tym, co widać za oknem.  Przygotujmy też kocyk czy ukochaną przytulankę malucha, które nie tylko umilą podróż samochodem, ale również zapewnią dziecku poczucie bezpieczeństwa podczas zasypiania w nowym miejscu.

     

    Choć podróże z dziećmi bywają wyzwaniem dla rodziców, sprawdzianem zdolności organizacyjnych i kreatywności w wymyślaniu zajęcia znudzonym, małym podróżnikom, to jednak nie warto z nich rezygnować. Czas spędzony w samochodzie to przecież doskonała okazja, aby zacieśniać więzy rodzinne, na co w trakcie codziennej gonitwy nie zawsze wystarcza czasu. Wykorzystajmy to. Poza tym, warto pamiętać, że praktyka czyni mistrza i każdy kolejny wyjazd – oraz przygotowania do niego – powinny pójść sprawniej.

    0 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »