Szpilkka

Supermama

Dołączył(a): 5 września 2013

Ostatnio na stronie: Dzisiaj, 16:56

Liczba punktów: 61902

  • Szpilkka: USG połówkowe

    Czy mam prawo prosić swojego lekarza (chodząc na NFZ) o skierowanie na USG połówkowe do kliniki wybranej przez siebie?? Czy lekarz sam decyduje gdzie je wykonać?? Jak to jest?

    3 komentarze  | zaloguj się aby komentować »
    • nanu (1 marca 2015, 22:15) Nie wiem jak jest na NFZ. Ja mam niby pakiet w prywatnym centrum medycznym ale moja gin nie robi genetycznych i zawsze pytała czy chcę skierowanie (wtedy usg robione jest w moim centrum przez innego lekarza), czy idę prywatnie do wybranego przez siebie punktu.
    • Ananas (28 lutego 2015, 22:28) Hm często na skierowaniu nie ma miejsca docelowego gdzie badanie ma się odbywać, przynajmniej jeżeli chodzi o inne zabiegi bo akurat wszystkie usg robiłam u jednego gina. Na pewno nie zaszkodzi nalegać jeżeli musi wpisać miejsce. :D
    • skorpionek (28 lutego 2015, 7:23) Lekarz zazwyczaj robi usg połówkowe tak gdzie pracuję chyba że nie ma warunków to skieruję cię gdzie indziej :)
  • Szpilkka: .....

    Hej! Potrzebuje waszego zdania :-)

     

    Przede mną USG genetyczne robione do 13tc. I jestem tak naprawde w kropce, bo zdania są bardzo podzielone czy robic czy nie robic. Bo jak wiadomo 200-300 zł to koszt takiego badania.

    Znajoma była na takim USG ale wspomina to tak, że nic szczególnego na tym się nie dowiedziała, tak naprawde same statystyki. Badanie trwało 35 minut a ginekolog tylko mówiła ..... "to chyba...." , "tego nie widzę wyraźnie...." "...to nie jestem pewna...." zapłaciła 300zł ;/a maluch i tak urodził się z otwartym przedsionkiem.

     

    Pytanie do Was. Byłyście na tym USG, nie byłyście?? Żałujecie że nie byłyście?? Jakie macie opinie po takiej wizycie??

    13 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
    • Aga32 (29 stycznia 2015, 15:04) Byłam na trzech badaniach genetycznych, przed 13 tc, połówkowym i w trzecim trymestrze i wszystkie wspominam mile- widziałam moją kruszynkę, na pierwszym płakaliśmy oboje ze szczęścia :) Przy kolejnym dziecku też będziemy robili, mimo że to nie małe koszta. Najważniejsze żeby robił to doświadczony specjalista.
    • blubka (26 stycznia 2015, 16:21) byłam, drugi raz bym nie poszła,wróciłam z tego badania chora z potłuczonym brzuchem, stres ogromny, przeogromny przy odbieraniu wyniku, ale każdy robi to co uważa za stosowne,
    • asq22 (22 stycznia 2015, 15:35) Polecam ale te pozniejsze.Ja akurat trafilam do babeczki o bardzo dobrej opinii.Sprawdzila wszysciutenko.Ale to bylo ok.22 tc
    • goska (19 stycznia 2015, 23:41) Gdyby w mojej lub męża rodzinie występowały choroby genetyczne lub gdybym była powyżej 35 r.ż i byłaby to pierwsza ciąża, to może bym zrobiła, w przeciwnym wypadku nie widzę potrzeby :)
    • Nikuniamw (19 stycznia 2015, 17:22) Ja rekomenduje aby robić. Ja miałam toksoplazmoza w ciazy wiec zrobiłam wszystkie możliwe badania.
  • Szpilkka: :-)

    Dzisiaj mój 16 dzień po owulacji. Kreseczka na teście już nie jest cieniem , tylko widoczną krechą :-) Jutro wyniki Bety.

    6 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • Szpilkka: Nadzieja na lepsze jutro.....

    Witam. Dzisiaj miałam sen, oczywiście dotyczył ubranek dziecięcych i testów ciążowych .... ale do rzeczy ... ponieważ to mój 11 dzień po owulacji od razu po przebudzeniu postanowiłam zaryzykować i zrobić test ciążowy. Wynik POZYTYWNY. Oczywiście kreseczka bardzo jaśniutka ale widoczna dla mnie gołym okiem.

     

     

    Nic dodac nic ując :-)

     

    13 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • Szpilkka: Mam już dość - poddałam się.

    Jak można starać się o dziecko nie kochając się nawet w płodne dni.?? Dobija mnie to .... Tego nawet nie można nazwać staraniami. W poprzednim cyklu specjalnie mój Mąż wziął urlop. Trafiliśmy w czas płodnych dni i owulki idealnie, ale za to nie miałam w ogóle płodnego śluzu, więc przyszła @ w terminie.

     

    Nasze "niby" starania trwają już 11 cykl. Jedenaście pełnych miesięcy ... niedługo minie pełny rok. Z czego od czasu poronienia teoretycznie JEDEN JEDYNY RAZ trafiliśmy w płodne. Piszę teoretycznie bo nie wiem czy wystąpiła owulacja biorąc pod uwagę bardzo marny płodny śluz, a raczej jego brak. Tylko dlaczego akurat w tym cyklu nie było tego śluzu? W każdym innym było baaaardzo dużo a akurat wtedy praktycznie nic ...

    Nie pasuję tutaj. Co innego faktycznie starać się co miesiąc i czekać z nadzieją na ten pozytywny test a co innego wiedziec że nie mam po co czekac bo mojego męża i tak nie było w domu kiedy trzeba......

     

    Dziewczyny potrzebuję waszej pomocy.

    Któraś z Was orientuje się może jak usunąć konto na FM ??

    Będę wdzięczna za pomoc.

    7 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
    • MamaMiloszka (14 września 2014, 22:01) Nie poddawaj sie dziewczyno.To najgorsze co moze byc.Zreszta wiele slyszalam o tym,ze jesli chodzi o starania,to najlepiej sie nie starac :) .Kochac sie wtedy gdy mamy na to ochote,na luzie i nie myslec usilnie o tym zeby tylko ustrzelic.Glowa do gory :)
    • Ona_123 (13 września 2014, 14:48) Konto usunąć można pisząc do administratora.
    • dodka (12 września 2014, 23:07) kochane dziewczyny nie ma co się załamywać, musicie podejść do tego na luzie. U mnie dopiero po 4 latach udało się, iż zaszłam w ciąże. Gdzie przez ostatni rok nie liczyłam niczego, nie starałam się miałam po prostu gdzieś. Wcześnie staraliśmy się intensywnie tabletki, testy owulacyjne i nic i tak przez 3 lata. Moja mama zawsze powtarzała, dziecko będzie wtedy kiedy się tego nie spodziewacie i nie ważne czy liczycie jakieś dni płodne itp. Więc głowa do góry ;)
    • emilia1410 (12 września 2014, 17:55) no ja staram sie pol roku juz i tez mam dosc, bralam juz duphaston .mierzylam. uzywalam testow owu i lipa, jak nie bylo ciazy tak nie ma
    • Agiss2405 (12 września 2014, 14:39) Nie mam prawa prawić nikomu morałów, bo ja czegoś takiego nie przeżyłam, ciąża była dla mnie zaskoczeniem. Mogę się jedynie domyślać jakie to przykre i frustrujące zarazem. Ale powiem Ci od serca, nie poddawaj się. Dokładnie, są pary które starają się latami,choć wcale nie jest powiedziane, że Wy tyle będziecie czekać. Odpocznijcie od tych ciągłych starań, bądźcie spontaniczni, zajmijcie się tylko i wyłącznie sobą, a ciąża może przyjdzie w momencie, w którym najmniej się tego będziecie spodziewać!
      Zostań z nami.
  • Szpilkka: Pierwszy cykl - test negatywny

    Pierwszy cykl po poronieniu dobiegł końca....

    Po tym jak lekarz dał nam zielone światło, staraliśmy się, celowaliśmy w owulację, ale niestety praca w delegacji bardzo utrudnia starania o fasolkę i efekt taki, że mężuś wyjechał a dopiero wtedy jak na złość pojawiły się dwie kreseczki na teście owulacyjnym. Choć nie zaprzeczę, bo patrząc na temperaturę 37,30 a nawet 37,40 przez moment miałam cichą nadzieję, że może może coś jednak wyszło? Przecież współżyliśmy tylko cztery dni przed owulacją. Jednak cztery dni okazały się zbyt dużą przerwą i dzisiaj z samego rana obudził mnie okropny ból podbrzusza ..... i @ .... ;/

     

    Przemyślałam dzisiaj wszystko dobitnie i doszłam do wniosku, że jeszcze dwa pełne cykle starań przede mną. Jeśli się nie uda, to robię dwa miesiące przerwy. Z tego względu że nie chcę rodzic ani w Listopadzie ani w Grudniu. Najdalszy termin porodu który jestem w stanie zaakceptować to Październik. Jeśli Bóg da Nam szanse ostro podziałać to może może będzie owocnie. Jednak jeśli pogoda będzie taka jak dotychczas, czyli zero zimy, dużo wiosny to prawdopodobnie mój mąż pojedzie do pracy i nie będzie  miał przestoju, co mnie z jednej strony martwi (bo co ze staraniami?) ale z drugiej cieszy bo w końcu praca=pieniądze.Nie wiem co ważniejsze ehh :-( :-( Znowu było by celowanie w owulację.

     

    __________________________________________

    5 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
    • babymommy (15 stycznia 2014, 14:18) Wiesz co mi sie w tobie podoba? Ze nie masz w sobie jakiegos zalu czy zawisci do kobiet, ktore sa juz w ciazy. Trzymam mocno kciuki za ciebie i za meza. Zebyscie mimo przeciwnosci doczekali sie zdrowego malenstwa.
    • olga91 (23 grudnia 2013, 16:06) Mi po poronieniu lekarz kazal czekac trzy cylke i tyle czelalam. Moze lepiej sie wstrzymaj jeszcze i nic na sile?
    • borsuczka (23 grudnia 2013, 9:02) Szpilka u mnie to tez pierwszy cykl po poronieniu ale ja chyba Go sobie daruje bo sie boje lekarz mowił ze nie widzidzi przeszkody ale jednak sie boje bo kolejnej straty nie zniose
    • Szpilkka (Gość) (22 grudnia 2013, 20:52) Bugi.Bugi Dziękuję! Oczywiście, że się nie obrażę, każdy przecież ma swoje zdanie, dobrze, że piszesz co o tym myślisz :-)
      Mam jednak cichą nadzieję, że wcześniej się uda, bynajmniej będziemy się starać o to :-) Czas pokarze.
    • bugi.bugi (22 grudnia 2013, 20:45) szpilka ja Ci zycze owocnych staran i II kresek na tescie w najblizszym cyklu :) I mam nadzieje, ze Cie nie uraze, wszak wyrqzam swoje zdanie, wybacz, ale zaprzestanie staran aby nie urodzic w grudniu czy yez listopadzie dla mnie to dziecinada! Gwarqntuje Ci, ze nie zaprzestaniesz staran ze wzgledu na rozwiazanie w dwoch ostatnich miesiacach roku bo chec spelniania sie rodzicuelsko i tulenia Malenstwa jest wieksza niz dziecinne rozumowanie.
  • Szpilkka: Kontrolna wizyta u gin po poronieniu

     

    Dzisiaj kontrolna wizyta u ginekologa. Bałam się strasznie, bo przecież poronienie, leki, ale mam ją już za Sobą i jestem pełna nadziei. Czekałam w przychodni znowu trzy godziny, chociaż byłam tylko 3 w kolejce. Tradycji stało się zadość i lekarz oczywiście przyjechał tym razem przed 12 zamiast o 11. Jednak czas bardzo miło spędzony bo była pełna przychodnia kobitek z którymi miło się rozmawiało. Jedynie co mnie troszkę zdołowało to dziewczyna która miała zakładaną kartę ciąży. Znajoma, Młodsza sporo ode mnie i bach , niechciana ciąża - wpadka ... ehh no cóż .... nie będę sie dołować jeszcze bardziej, że inne wpadają od pierwszego razu i ciąża bezproblemowa a ja ...

    Ale do rzeczy , do rzeczy ... Sądziłam, że dostane skierowanie na USG znowu, ale Lekarz Mnie tylko Zbadał i na szczęście wszystko jest w porządku!. Jak to On powiedział "Czyściutko" hehe. Stwierdził, że można "działać" dalej, z czego bardzo się ucieszyłam bo przecież już zaczęliśmy działać przed wizytą ... Tak czy inaczej zapytałam czy gdyby się udało to mam przychodzić od razu czy przeczekać. Stwierdził, żeby się nie spieszyć z przyjściem. Na spokojnie ... przyjść po 2-3 tygodniach.

    I tak zrobię, najpierw test - potem beta a na końcu lekarz, bo znowu będę zawiedziona po wizycie albo po USG na którym nic nie będzie widać...

        ________________________________________________

     

     

     

     

    8 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
  • Szpilkka: Wspomnienia

     

    .... Wróciłam wspomnieniami do tego co pisałam tu od początku, i tak jakoś smutno Mi się zrobiło .... najpierw test, łzy, szczęście że się udało, a zaraz potem plamienie i poronienie ... Wszystko prysło jak bańka mydlana. Szczęście trwało 2,5 tygodnia ....:-( Jedyne co mnie cieszy w tej sytuacji to to, że na USG nie było jeszcze nic widać, gdybym miała to zdjęcie fasolki to pewnie ból był by jeszcze silniejszy. Mimo wszystko jest żal, smutek, pustka i te leki....

    We wtorek wizyta, mam nadzieję, że usłyszę dobre słowa. Nie chce czekac ze staraniami. Czuje się gotowa już teraz podjąć kolejne starania.

     

    Czuję się w pełni gotowa bo chciała bym wypełnić tę pustkę, którą mam w sercu.To jest jedyne wyjście aby zapomnieć.

     

    Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem, nigdy nie gaś światełka nadziei. ✰✰

     


    7 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »
    • Anka0o7 (2 grudnia 2013, 17:47) Kochana, zycze Ci abyś w Swieta dostala najpiekniejszy prezent w postaci II kreseczek :)
    • brokat (29 listopada 2013, 19:36) Szpilko dopiero wyczytałam o Twojej sytuacji. Kochana mam nadzieję, że szybko uda Ci się ponownie ujrzeć 2 kreski i wszystko pójdzie prawidłowo. Trzymaj się i czekam na dobre wieści już wkrótce :)
    • szczesliwa83 (29 listopada 2013, 14:07) Kochana wierzę, że tym razem się uda i następna ciąża będzie przebiegała już bez komplikacji - czego życzę Ci z całego serca!!!!
    • borsuczka (29 listopada 2013, 10:58) szpilciu myslsiz ze da się zapomnieć nie da się i dziekco nie bedzie lekarstwem
    • yyyyania (28 listopada 2013, 19:07) kochana, życzę Ci aby jak najszybciej pojawiły się te II kreseczki! :* trzymam kciuki!!!
  • Szpilkka: Po wizycie

    Dzisiaj byłam u lekarza na rozstrzygającej wizycie.

    Dostałam dwa leki na obkurczenie macicy a za dwa tygodnie mam przyjść na kontrolną wizytę, Wtedy zapytam co i jak konkretnie, chyba, że na USG mnie wyśle to +4 dni czekania.

    W przychodni Czekałam aż trzy godziny chociaż byłam druga w kolejce, i nie ma nic gorszego jak wysłuchiwanie przez tak długi czas o porodach, kopniakach, szpitalach, akcesoriach, ubrankach dla maluszków kiedy straciło się taką fasolkę. Co innego kiedy idzie się po tabletki antykoncepcyjne albo na zwykłą wizytę, a co innego jak się tyle co poroniło. Co się wtedy czuje? Ogromny żal, ból, smutek, i cierpienie w sercu. Jeszcze tydzień temu też się cieszyłam, też rozmawiałam z uśmiechem na twarzy.

    3 komentarze  | zaloguj się aby komentować »
    • DoRRRotA (19 listopada 2013, 20:19) Przykro Mi ;( Ale wiem co czujesz... ja po poronieniu jak poszłam na wizytę, w sumie wyznaczoną po to żeby założyc kartę ciązy, zobaczyc maleńkie serduszko itd... i jak położna wyjęła te dokumenty prawie już wypełnione normalnie łzy mi pociekły... trzymaj się :***
    • Madzia.90 (19 listopada 2013, 15:54) Strasznie mi przykro.. Poczekasz, przecierpisz swoje i na następny raz już będzie wszystko wporządku :)
    • szczesliwa83 (19 listopada 2013, 15:27) Bardzo bardzo mi przykro :-( I wiem, że nie ma takich słów, które mogą Cię teraz pocieszyć. Wierzę, że następnym razem będzie już wszystko dobrze - z całego serca Ci tego życzę!!!
  • Szpilkka: (*)

    Nigdy nie sądziłam, że Mnie to może dotyczyć. Do tej pory jestem w szoku. W 6 tygodniu dostałam krwawienia w poroniłam. Choć według szanownych pań w szpitalu to jeszcze żadna ciąża a test ciążowy powinno robić się dwa miesiące po terminie okresu a nie dwa dni. Po prostu szkoda słów. Jutro lekarz, ale ja wiem, że już po wszystkim  :-(

    16 komentarzy  | zaloguj się aby komentować »