Poleć znajomym

Błędy rodziców niejadka

Autor: , 26 stycznia 2012 w Maluszek, Komentarze (6) »

Sprawdź, czego nie powinnaś robić, gdy twoje dziecko nie ma apetytu. To tylko pogłębi problem z niechęcią do jedzenia.

Codziennie te same danie - gdy każdego dnia serwujesz maluchowi marchewkę z indykiem i ryżem, nie dziw się, że nie ma na nie apetytu. Nawet ulubione pierogi z mięsem staną się znienawidzonym posiłkiem, gdy zaczniesz podawać je dziecku codziennie na obiad. Urozmaicaj menu, a wtedy dziecko chętniej po nie sięgnie, chcąc spróbować nowe smaki.

Za dużo na talerzu - chcesz by maluch zjadł porządną porcję warzyw, mięsa i węglowodanów, więc nakładasz mu pełen talerz, a to nie tędy droga. Gdy twoje dziecko nie wykazuje zainteresowania jedzeniem, włóż mu niewielką porcję, a gdy ją zje, pochwal za apetyty i zaproponuj dokładkę. Gdy z niej zrezygnuje, nie przejmuj się. Po godzinie, dwóch ponów propozycję. Gdy się wybiega na podwórku lub wybawi, na pewno zgłodnieje.

Podjadanie - koniecznie to wyklucz! Dziecko nie będzie chciało zjeść obiadu lub kolacji, gdy co chwila będziesz mu podtykać pod nos ciasteczko, lizak lub inny zapychacz. Słodycze powodują natychmiastowe podwyższenie poziomu glukozy we krwi, a tym samym zmniejszenie apetytu.

Karmienie malca w odosobnieniu - gdy dziecko nie widzi, że inni też jedzą zaczyna się zastanawiać, czy to tylko on musi to robić i się buntuje. Malec chętnie naśladuje dorosłych, rówieśników, inne dzieci. Wykorzystaj to i karm malucha wtedy, gdy i ty (lub inni domownicy) jesz.

Zabawianie przy jedzeniu - nie skutkuje, a może wywołać efekt zupełnego pomylenia zabawy z jedzeniem. Przyzwyczajaj dziecko, że jedzenie to przerwa w zabawie, oglądaniu bajek, czytaniu książek itp. Wtedy zaspokajamy głód, a nie bawimy się dalej. Oczywiście zabawa w układanie buźki na kanapce, to inna sprawa. Ale, gdy maluch zaczyna bawić się jedzeniem, rozsypując je lub zrzucając na podłogę, szybko zakończ posiłek i odczekaj, aż znów zasiądzie do jedzenia z głodu, a nie z nudów.

Papkowate jedzenie - zachęcaj malca do gryzienia i żucia, uatrakcyjniaj posiłki, układając różne kolory na talerzu. Dziecko, tak jak dorosły je też oczami.

Zmuszanie do jedzenia - wyzwala w maluszku tylko jeszcze większy bunt. Nigdy tego nie stosuj. Nie próbuj też przekupywać dziecka, stosować gróźb lub próśb. Malec sam wie, ile jest w stanie zjeść. Stosuj się do zasady - "zdrowe dziecko nie da się samo zagłodzić". Pogódź się z tym, że nie będziesz miała pulchnego bobasa, ale szczupłe, zdrowo wyglądające dziecko. Maluch tylko na tym zyska. Nie próbuj więc wciskać w niego jedzenia ponad jego możliwości.

Tagi: niejadek, odżywianie dzieci, zdrowie dziecka, żywienie dzieci, gdy dziecko nie chce jeść, karmienie niejadka, błędy żywieniowe

Podobne artykuły:

  • Jak wprowadzać nowe potrawy w diecie dziecka

    Jak wprowadzać nowe potrawy w diecie dziecka

    Menu maluszka to przede wszystkim mleko. Przychodzi jednak taki czas, że należy wprowadzić do jego diety nowe potrawy. Nie należy się spieszyć i zmuszać dziecka do jedzenia, gdy tego nie chce. Więcej »

  • Gdy dziecko je za dużo

    Gdy dziecko je za dużo

    Wydawać by się mogło, że z problemem niejadków spotykamy się w życiu o wiele częściej niż z przypadkami dzieci, których apetyt jest zbyt duży. Okazuje się jednak, że w rzeczywistości ... Więcej »

  • Sen dziecka - 10 klasycznych błędów rodziców

    Sen dziecka - 10 klasycznych błędów rodziców

    Jeśli pora drzemki i wieczorne zasypianie to w twoim domu czas prawdziwej próby sił, być może popełniasz błędy, które zaburzają naturalny rytm dobowy dziecka. Zobacz, jak ich uniknąć. Więcej »

  • Gdy dziecko nie chce jeść

    Gdy dziecko nie chce jeść

    Wielu rodziców co dzień boryka się z problemem braku apetytu lub niechęci do wielu zdrowych i wartościowych produktów swoich pociech. Podążając za radami bliskich i pediatrów, staramy się ... Więcej »

Komentarze

  1. Brioszka 26 stycznia 2012, 19:38

    Zawsze uważałam i nadal uważam, że nie można wciskać w niejadka, jak zgłodnieje to zje i tyle. nie biorę pod uwagę biegania za dzieckiem z jadzeniem, a takie mamy się zdarzają...

  2. martula2223 (Gość) 27 stycznia 2012, 13:35

    ja miałam problem z karmieniem synka - był długo na piersi i z tego powodu inne pokarmy mu nie pasowały :) Odkąd odstawiłam go od piersi powoli stał się smakoszem - najpierw troszkę go oszukiwałam bo nie chciał za nic spróbować nic nowego - dawałam mu paluszka w łapkę (jego uwielbiał) i jak otwierał buzię - wkładałam łyżeczkę z zupką. oczywiście nie na siłę - podstęp był po to żeby wogole otworzył buzię :D potem JAko że lubi owoce i soczki - dodawałam do zupki soku jabłkowego - i troszkę ulubionej kaszki Sinlac - w ten sposób powoli - zaczął sam otwierać buźkę do zupek i obiadków a ja stopniowo przestałam dodawać soczku i kaszki. Teraz je wszystko - no moze prawie wszystko :P

  3. Wiola91 27 stycznia 2012, 13:39

    Zgadzam się z komentarzem Brioszki, zgłodnieje to zje. Bo latanie za dzieckiem to bez sensu..

  4. martula2223 (Gość) 29 stycznia 2012, 9:20

    nie zawsze mozna czekać że jak zgłodnieje to zje - mój syn owszem - zjadłby ale tylko jakiś deserek owocowy - a po szpitalu musiał kategorycznie zacząć jesć produkty bogate w białko - więc bez podstępów się nie obyło. Nawet jak był głodny to raczej się zapłakał niż coś zjadł :) ale teraz ta zasada się sprawdza - nie chce jeść to odczekuję godzinkę i daję mu drugi raz - wtedy zazwyczaj zjada :)

  5. Aga.W 29 stycznia 2012, 16:21

    z tym lataniem za dzieckiem z jedzeniem to nie tak proste :)
    jak wszystko jest ok to luzik, czemu nie. gorzej jak dziecko slabo przybiera...
    szwagierka miala ten problem, Mala jej urodzila sie naprawde Malutka :) i do tej pory taka kruszynka jest a ma 3 latka :) i tu bylo juz latanie z jedzeniem, bo wiecznie poza siatkami centylowymi wisiala.
    ale w sytuacji kiedy dziecko rosnie, przybiera normalnie, to jak najbardziej, wciskanie nie ma sensu ;)

  6. mamawojtka (Gość) 22 lipca 2015, 15:40

    Niektóre dzieci już tak mają, trzeba to przeczekać. Oczywiście nie paść chrupkami i słodyczami nawet w nagrodę. To może skończyć się zaparciami które bez dicopegu junior bardzo trudno opanować. Dobrym sposobem jest dawanie dobrego przykładu i jedzenie takich samych posiłków, dzieci chętnie nas naśladują.komentarz*