Poleć znajomym

Bezdech afektywny

Autor: , 10 sierpnia 2012 w Dziecko, Komentarze (17) »

Ten stan potrafi przerazić nawet najbardziej opanowanego rodzica. Dziecko nagle przestaje oddychać, sinieje lub blednie i traci przytomność. Czy twoja pociecha miewa takie napady?

Rodzice często sztywnieją ze strachu na myśl, że dziecku znów może się to przydarzyć. Widzą wtedy jak ich mała pociecha sinieje, staje się bezwładna i na chwilę może nawet stracić przytomność. Mowa o bezdechu afektywnym, czyli chwilowym wstrzymaniu oddechu, które dotyka wiele niemowląt i małych dzieci. Chociaż objawy potrafią przerazić, bezdech afektywny w większości wypadków nie kończy się poważnymi powikłaniami, a skłonności do niego mijają z wiekiem.

Pierwsze epizody bezdechu mogą pojawić się u dzieci już w 6-tym miesiącu życia i trwać aż do ukończenia przez dziecko 6 lat. Najczęściej jednak występują u dzieci około 2-go roku życia, kiedy to maluchy wchodzą w dość burzliwą fazę zaznaczania swojej woli i niezależności. Jaki to ma związek z bezdechem? Okazuje się, że zasadniczy. Jego napad wywołują bowiem silne emocje.Zakaz postawiony dziecku przez rodziców, sprzeciwienie się jego woli, niemiła niespodzianka, przestraszenie - każdy z tych silnych bodźców może wywołać u dziecka zatrzymanie oddechu.

Napady bezdechu afektywnego dzielimy na dwie grupy - bezdech siny oraz bezdech blady. W przypadku tego pierwszego, zatrzymaniu oddechu towarzyszy sinienie twarzy rozpoczynające się zazwyczaj od ust. Bodźcem, który go wywołuje jest najczęściej frustracja lub złość. Dziecko wpada w płacz, a następnie obserwuje się u niego zatrzymanie oddechu w fazie wydechu. Chwilę potem pojawia się sinienie, wiotczenie ciała i dziecko może stracić na chwilę przytomność, którą odzyskuje po chwili. Niektóre maluchy mogą po takim napadzie zapaść w sen trwający nie dłużej niż godzinę. Badania dzieci, które w dzieciństwie przechodziły napady tego typu nie wykazują żadnych patologicznych zmian w mózgu, które mogłyby być efektem omdleń i niedotlenienia.

Bezdech blady pojawia się u dzieci rzadziej i objawia się nagłą utratą przytomności oraz zatrzymaniem oddechu. Najczęstszym bodźcem wywołującym reakcje tego typu jest strach (przestraszenie dziecka) lub ból. Krótko przed omdleniem i w trakcie niego obserwuje się u dziecka wyjątkowa bladość. W ekstremalnych przypadkach obydwóch typów bezdechu afektywnego mogą pojawić się drgawki.

Jakkolwiek "spektakularne" są napady bezdechu afektywnego, większość z nich nie jest patologiczna ani groźna dla organizmu dziecka, a skłonność do nich mija wraz z dorastaniem. Podczas takiego napadu, zwłaszcza takiego, któremu towarzyszy omdlenie zaleca się jednak:

  • sprawdzenie czy drogi oddechowe dziecka są drożne i czy nie zakrztusiło się czymś,

  • położenie dziecka na boku,

  • położenie dziecka w bezpiecznym miejscu na wypadek pojawienia się drgawek.

Bezdech afektywny nie jest kondycją patologiczną i zazwyczaj nie stanowi zagrożenia dla zdrowia i życia dziecka. Czasami jednak może być symptomem arytmii serca, anemii lub padaczki i z tego względu zalecane jest poinformowanie o nim pediatry w celu przeprowadzenia niezbędnych badań.

Tagi: bezdech afektywny, siny bezdech, blady bezdech, zatrzymanie oddechu u dziecka

Podobne artykuły:

Komentarze

  1. podpis*kinia (Gość) 26 czerwca 2013, 18:35

    mój wnuczek ma taki bezdech i wygląda to okropnie ,sinieje , robi się sztywny potem wiotki i spocony ,oczy przewraca do tyłu ,jak złapie oddech to potem zasypia .Wygląda to okropnie i my jesteśmy przerażeni ! Miał robione EEG główki ,USG - wykluczono padaczkę i guza mózgu .Również badanie kardiologiczne są w porządku . Ma 13 msc i coraz bardziej boimy się ,że nie złapie oddechu .Lekarz kazał podczas takiego ataku dmuchać do buzi i klepać po pupci . Ale czy to nie wymaga jakiegoś leczenia ?? ?? ?? ?? ?

  2. Eli (Gość) 27 czerwca 2013, 17:55

    Moja córka miała już 4x bezdech blady, pod wpływem bólu, uderzyłą sie, zaczęła płakać , brałam ją na ręce i zawieszała się. To koszmar, blada, wiotka, jak lalka szmaciana.Ja dmucham jej w usta, a mąż brał za nogi i do góry nogami podnosił. MiaŁA też EEG i USG, wszystko w porządku, w lipcu idziemy do kardiologa. Teraz kończy 2 lata. Ja znalazłam sposób, że jak się uderzy nie biorę jej na ręce, i od marca odpukać nie miała bezdechów. Byliśmy też u psychologa(zalecenie neurologa), gdyż dzieci mogą z czasem specjalnie tak robić, i psycholog powie jak się zachować. Pozdrawiam

  3. NATKA (Gość) 22 lipca 2013, 8:14

    Mam 11-sto miesięcznego synka który miał już 5 takich sytuacji bezdechu. Potwierdzam że wygląda to koszmarnie ,tego co w takiej sytuacji czuje rodzic nie da się nawet opisać słowami.Mały zazwyczaj jak się uderzy (a jest na etapie nauki chodzenia więc to nieuniknione) traci oddech sinieje oczka mu się wywracają jest to poprostu straszne . Ja biorę go wtedy i wywracam do góry nóżkami , dmuchanie nie pomaga więc uderzam go mocno w pupę , potrząsam , klepię po plecach aż w końcu załapie . Po takim zestawie długo płacze ale nic innego nie skutkuje i nie widzę innego wyjcia. Problemem jest również to że strach Go z kimkolwiek zostawić ,bo nie wiadomo jak dana osoba zareaguje w takiej sytuacji. Dzis czytałam że na niektóre z dzieci działa również spryskanie twarzy zimną wodą . Mam nadzieję że już nie będę musiała tego sprawdzać na własnym synku ale na wszelki wypadek dobrze wiedzieć.

  4. Rafał (Gość) 1 sierpnia 2013, 8:22

    My mamy ten sam problem. *Nasz synus ma 13 miesiecy i zanosi sie od trzeciego tygodnia życia. Miewał ataki nawet 5 razy dziennie, to było jakies 2 miesiace temu. Byliśmy u wielu lekarzy (jechalismy na drugi koniec Polski) Każdy lekarz zaleca coś innego. Podawalismy żelazo,relanium w syropie, nic nie pomaga.Robilismy dwukrotnie badanie EEG i padaczka została wykluczona. Wszyscy mówią że mały jest zdrowy, że to przypadłość i wyrośnie z tego. Trzykrotnie starcił przytomność w tym raz w złobku,dwa razy w domu, w tym raz na około 3minuty (Byly kilku sekundowe drgawki) za każdym razem było wzywane pogotowie i robione badania (kardiologiczne i inne). Wyszły ok. Panie w żłobku na widok Filipka trzęsą się ( swoja drogą nie dziwie się). Ostatnio zanosi sie troszke mniej (jakies 2 razy w tygodniu), zauważyliśmy że najwieksze nasilenie było przy antybiotyku i zmęczeniu. Nie pomaga żadne dmuchanie, uszczypniecia w ucho, spryskiwanie woda, klapsy itd. Czy ktos z Was ma jakies informacje, czy sa instytucje lub wyspecjalizowane osoby zajmujące sie opieką nad dziecmi z bezdechem afektywnym. Pytam ponieważ złobek próbuje pozbyc sie Filipka. Wysyłali zapytania do lekarzy czy takie dziecko może być w złobku, nam kazali pokrobić badania. Na wszystko dostali jednoznaczna odpowiedz, że nie ma przeciwskazań zeby dziecko chodziło do placówki. Powiedzieli że w takim razie będą wzywać pogotowie. Jaka może byc alternatywa dla źłobka? Serce nam pęka jak zostawiamy go w żłobku i cały dzień myślimy co sie tam dzieje. Pozdrawiam Rafał

  5. podpis*monika (Gość) 27 września 2013, 22:33

    rmam 19 miesięcznego synka i od urodzenia ma bezdechy z sinica utrata przytomnosci i wypręza sie robilismy wszystkie badania i lekarze stwierdzili padaczke mi jak sinieje to robiłam jak wy wszyscy a teraz go przytulam i caluje i sam odzyskuje oddech

  6. Emil (Gość) 29 stycznia 2014, 21:14

    Nasz synek ma 9 miesiecy i podczas kapieli wiodczeje, sinieja mu usta i zaczyna zasypiac. Jutro konsultacja u pediatry.

  7. Maria (Gość) 4 lutego 2014, 20:40

    Pytanie do Emil - jak tam u was powtórzyło się to, co powiedział lekarz? Mam córkę 10 miesięczną i miała już 3 takie "napady", podczas kąpieli sinieją jej usta, wiotczeje i traci przytomność - był neurolog, kardiolog, a teraz sama już nie wiem co robić.

  8. załamana (Gość) 27 lutego 2014, 22:58

    2 lekarz potwierdził że to padaczka dlaczego nie moge sie ztym pogodzic czemu to moje dziecko spodkało nie wiem co robic

  9. Maria* (Gość) 18 marca 2014, 22:33

    Pytanie do załamana - objawy w kąpieli - jak to zdiagnozowali eeg, rezonans, obserwacja?

  10. Tomasz (Gość) 17 października 2014, 13:06

    Dziecko jest silniejsze niż nam się wydaje, Wystarczy spokój i przeczekanie. Jeżeli badania na nic nie wskazują, to układ nerwowy sam sobie poradzi. Maluch się prześpi i będzie ok.

  11. Monika (Gość) 22 października 2014, 21:11

    Witam. JA również mam problem z bezdechem afektywnym, albo padaczka. Niby EEG wg lekarza nie świadczy o padaczce, ale jego napady są silne. Synek becnie ma 2,5 roku. Miał już 4 epizody. Pierwszy w wieku 10 m-cy, drugi dwa tygodnie poźniej, kolejny jak miał 1,5 roku a ostatni tydzień temu...Jesteśmy świerzo po szpitalu i jeszcze do siebie dojś nie mogę. U nas zawsze wygląda tak samo - początkowe dwa były od uderzenia tyłem głowy a późniejsze dwa po uderzeniu czołem. Następuje płacz i nagle dziecko sinieje, sztywnieje jak kłoda, oczy wywrócone do góry, żęby zaciśnięte, brak oddechu. Dzięki Bogu za każdym razem był przy tym mązi robił mu sztuczne oddychanie a raczej próbował, po czym dziecko załapywało oddech, było wiotkie i traciło przytomnośc. Dzwoniliśmy po pogotowie i tydzień w szpitalu. Mieliśmy nadzieje, ze mu przeszło, bo już mineło 13 m-cy od ostatniego epizodu, ale jednak nie ;( Chcę go skonsultowa z innymi neurologami, bo boję się że moze to by padaczka, gdyż ona nie zawsze ponoc wychodzi na EEG... ;(

  12. *magda (Gość) 29 maja 2015, 22:11

    komentarz*Moja mała miała dwa ataki. Identyczne z opisywanymi przez Małgosię. Od dwóch miesięcy dostaje leki przeciw padaczkowe. Eeg nie musi wykazywać nieprawidłowości. Jesli taki atak zdarzy się więcej niż raz to padaczka
    . Sugeruję powtórkę eeg.

  13. beata (Gość) 16 czerwca 2015, 21:35

    Witam, moja córka miała pierwszy taki atak po kilkudniowym pobycie w szpitalu (miała wtedy 9 m-cy - dodam, że było to w roku 1997 i nie można było przebywać z dzieckiem w szpitalu). Od tego czasu ataki miała często - bywało, że codziennie - od uderzenia, ze strachu. Wyglądało to okropnie... nabranie oddechu - jakby do płaczu ale płacz nie przychodził, następnie wydech przez wargi już niekontrolowany, wygięcie do tyłu, sine usta oczy "do góry nogami", potem wiotkość i bezdech do minuty. Jeździłam po lekarzach, robiłam wszystkie badania i wszystko wychodziło dobrze. Jedna Pani doktor uświadomiła mnie, że powinno jej to minąć z wiekiem. Uświadomiła mnie również, że wywracanie dziecka do góry nogami, klepanie po pupie, czy dmuchanie w usta w momencie gdy dziecko wiotczeje, nic nie daje. I rzeczywiście z roku na rok ataki bywały coraz rzadsze aż w wieku ok 6 lat wszystko minęło. Teraz ma lat 19 i nie widać skutków tego "schorzenia". Nie martwcie się na zapas. Jeśli wykluczono inne schorzenia, które mogłyby powodować takie stany, to po prostu czekajcie aż samo odejdzie - a odejdzie na pewno. Pozdrawiam wszystkich zmartwionych rodziców.

  14. Patrycja (Gość) 5 listopada 2015, 21:38

    Mój synek ma aktualnie 14 miesięcy, Pierwszy atak bladego bezdechu afektywnego miał w wieku 9 miesięcy, wygląda to okropnie... aktualnie jesteśmy po czterech atakach... ostatni pobyt w szpitalu był tydzień temu i trwał prawie 3 tygodnie... z tym, że w szpitalach były dwa napady podczas których zostały stwierdzone zatrzymania serduszka nawet do 6 sekun ( HOLTER). lekarze ciągle tylko mówią że to minie.....

  15. Ania (Gość) 20 grudnia 2015, 1:35

    Witam moja Majeczka ma 7 miesięcy i juz drugi taki atak miała też to samo oczka do góry wiotka sina i bez reakcji ja polecam Buzki woda i pomogło potem karetka przyjechała i podejzewaja padaczkę mam nadzieje ze to nie padaczka.. I żadnemu z rodziców nie życzę tego widoku serce się kraje

  16. Ania (Gość) 24 stycznia 2019, 12:28

    Panie Rafale mogę prosić o meila do pana, potrzebuję trochę info na temat bezdechu, moja córka to ma i już nie mam sił

  17. podpis*Paulina (Gość) 5 lipca 2019, 9:11

    Jestem z córką już po 4 takich epizidach. Ma 4 latka, dwa razy z tego powodu w szpitalu. Najlepsi neurolodzy i opinia jedna bezdech efektywny. Usłyszałam tylko aby nie prowokować sytuacji. Trzy dni temu spadła uderzyła główką i od razu sztywna i oczka wywrócone. Pogotowie, szpital, naszczęście wszystko dobrze