Poleć znajomym

Bajki bez parytetu

Autor: , 4 maja 2011 w Dziecko, Komentarze (1) »

Czasy, w których Pszczółka Maja poznawała świat ramię w ramię z Guciem, a Małgosia ratowała Jasia ze szponów Baby Jagi dawno poszły w niepamięć. Z badań wynika, że dzisiejsze historie dla najmłodszych zdecydowanie faworyzują męskie postaci, dając psychologom rozwojowym – i zapewne też feministkom - pewne powody do niepokoju.

„Bajki są nośnikiem dominujących wartości kulturowych, ról społecznych i symboli. Przedstawiany w nich brak równowagi płciowej wysyła dziecku informację, że kobiety i dziewczynki zajmują w społeczeństwie mniej istotne miejsca niż mężczyźni i chłopcy” - twierdzą autorzy jak dotychczas najbardziej kompleksowego badania bajek wydanych w XX wieku w Stanach Zjednoczonych. „Książki kształtują nasze rozumienie oczekiwań wobec kobiet i mężczyzn w danej grupie społecznej oraz postrzeganie naszej własnej roli i miejsca w świecie.”

Choć trudno powiedzieć, by tradycyjne bajki przedstawiały kobietę jako silną i wyemancypowaną (bo przecież mamy tu umorusanego popiołem Kopciuszka, Królewnę Śnieżkę wybawioną od śmierci przez przystojnego księcia i naiwnego Czerwonego Kapturka, który praktycznie sam pcha się w paszczę wilka) to w obecnych czasach sytuacja jest jeszcze bardziej beznadziejna – żeńskie charaktery praktycznie nie pojawiają się wcale, a jeśli już są obecne, to bardzo rzadko. Co gorsza, nawet gdy głównym bohaterem bajki jest zwierzę, w większości przypadków będzie to również samiec.

Opublikowane dane pochodzą z badania opartego na ponad 6,000 książek wydanych między 1900 a 2000 rokiem i sugerują między innymi, że:

  • Postacie płci męskiej są głównymi bohaterami książek dla dzieci w 57 proc. przypadków publikacji w roku (w porównaniu z 31 proc. żeńskich postaci).
  • W nie więcej niż 33 proc. książek dla dzieci w ogóle pojawiają się dorosłe kobiety bądź zwierzęta płci żeńskiej, podczas gdy mężczyźni i samce zwierząt występują niemal zawsze.
  • Samce zwierząt są głównymi bohaterami 23 proc. publikacji w roku, podczas gdy samice stanowią jedynie 7.5 proc. centralnych postaci.
  • Przeciętnie, w 36.5 proc. tytułów książek pojawiają się postacie męskie, a żeńskie ponad dwa razy rzadziej.

Uważacie, że to rzeczywiście powód do niepokoju?

Tagi: czytanie dziecku, bajki dla dzieci

Podobne artykuły:

Komentarze

  1. gosias 4 maja 2011, 17:59

    Właśnie przejrzałam książki mojego synka, wśród których jest seria o zwierzątkach, gdzyie mama zwierzatko uczy swoje dziecko właściwego postępowania, ale rzeczywiście w pozostałych przewaga samców!