40 tydzień ciąży
Gratulujemy! To już ostatni tydzień ciąży. Możesz być zaniepokojona nadchodzącą chwilą porodu. Jeśli tylko poczujesz skurcze, albo zauważysz wzmożoną, wodnistą wydzielinę z pochwy, powinnaś natychmiast udać się do szpitala. To sygnał do porodu. Już niedługo zobaczysz swoje maleństwo.
Jak zmienia się Twoje ciało?
To już ostatni tydzień ciąży. Na pewno Twój brzuch jest maksymalnych rozmiarów, a Ty sama jesteś już mocno zmęczona i zniecierpliwiona czekaniem na pojawienie się dzidziusia.
Co możesz odczuwać?
Możesz czuć się podenerwowana, albo odczuwać strach przed zbliżającym się porodem, który tak naprawdę może się zacząć w każdej chwili. Jeżeli zauważysz wzmożoną, wodnistą wydzielinę z pochwy, zabarwioną lekko na zielono lub różowo, oznacza to, że wody płodowe właśnie odeszły, a poród zacznie się lada chwila. Taką samą oznaką są regularne skurcze. Jeśli je masz, powinnaś jak najszybciej udać się do szpitala.
Rozwój dziecka
Rozwój Twojego dziecka już się zakończył i jest ono w pełni ukształtowane. Podczas samego porodu w sercu i płucach Twojego maleństwa zajdą ważne zmiany. Warto zaznaczyć, że przed porodem wymiana tlenu i dwutlenku węgla odbywała się przez łożysko. Kiedy maluch się urodzi, pierwszy jego oddech spowoduje, że krew w jego płucach natleni się i dziecko zacznie normalnie oddychać.
Jak teraz wyglądam?
Jestem już całkowicie podobny do noworodka, którego niebawem ujrzysz. W Twoim brzuszku mam tak mało miejsca, że muszę być mocno skulony. Nie jest to najwygodniejsza pozycja, ale po porodzie pewnie też będę chciał być blisko Ciebie, aby poczuć się w pełni bezpieczny. Mam 52 cm długości i ważę 3,4 kg.
Zgadnij, co robię?
Ćwiczę odwracanie główki na boki. Wiercę się i kręcę, ale moje ruchy są mocno ograniczone. Nic dziwnego, w brzuszku nie mam już za wiele miejsca. Wkrótce będę mógł znów poruszać się bez przeszkód.

Komentarze
no i co, 40 tydzień a porodu ani śladu!!
ciężkie te turlanie się wieczne...
Termin, termin i po terminie... a dziecka jak nie było tak niema
...
ja też miałam termin na 7.08 i nadal nic....już nie wiem co ze sobą zrobić...chciałabym zobaczyć moje maleństwo
Witam wszystkie ciezaroweczki. Ja mam termin na 14 i to już druga córeczkę mam rodzic. W obecnej chwili czuje się super i nie spieszy mi się wcale do szpitala . Spokojnie z tym pośpiechem,ze szpitala nie mam przyjemnych wspomnien . Pozdrawiam
Witam!!! Ja mam termin na 17.08, chodzę sobie z niewielkim rozwarciem ale poza tym nic się nie dzieje... no może czasem brzuszek zaboli
termin na 19-go,ale do szpitala wybieram sie 16-go.cesarka ze wzgledow kardiologicznych.zastanawim sie tylko czy to troszke nie za pozno?co jak sie zacznie w domu?zdarza z wszystkim?w gre wchodzi tylko zzo,o narkozie nie ma mowy...troszke sie obawiam
ja mam termin na 30.08, ciekawe kiedy mój synuś postanowi się z nami przywitać
witam miałam termin na 2 wrzesnia i dalej nic ... fizycznie czuje sie swietnie ale psychicznie juz wysiadam , wiem ze to tylko pare dni ale nastawiłam sie akos , ze wczesniej urodze no i od przeszło 2 tyg o niczym innym nie moge myslec /Nie zdawałam sobie sprawy jak , ze pare dni moze zrobic taka różnice Pozdrawiam wszystkie mamy
ja mam termin na 17 i tez juz mam dosc. fizycznie bylo ok ale od kilku dni bola pachwiny (o kregoslupie nic nie wspomne bo to oczywiste) a psychicznie tez juz zaczyna mi odbijac
juz chce byc po...
Ja mialam termin na 18tego
No i wiem, ze nie powinnam, ale naprawde na tego 18tego sie nastawilam! Fizycznie jest super, ale psychicznie tak sobie. Raz mam wspanialy humor, potem nerwy na wszystko i wszystkich, Denerwuje mnie jak sie mnie ktos pyta ''kiedy urodzisz w konu?'' jak dotyka mojego brzucha bez pozwolenia, jak mi mowi ''spokojnie, bedzie dobrze, wszystko w soim czasie. WIEEEEM. Ale juz nie moge sie doczekac. jak nie urodze do 3ego to na wywolanie mam isc
Mieszkam w Szwecji.
ja mialam ternin na wczoraj i tez nic tylko tyle ze brzoch mnie na dole troche boli ale tak jest nie zle, tylko tyle ze,wszzstko mnie dradzni.
ja mialam ternin na wczoraj i tez nic tylko tyle ze brzoch mnie na dole troche boli ale tak jest nie zle, tylko tyle ze,wszzstko mnie dradzni.
Ja mam termin na 13-go ale też się już stresuje i tylko o tym myślę... Chciałabym mieć to już za sobą i przytulić swoją córcię
Ja mam termin na 5-tego. To moje drugie i wszystko wskazywało, że miało być przed terminem ale jak widać synek ma inne zdanie. Z jednej strony nie mogę się doczekać z drugiej wcale nie tak spieszno do tych "przyjemności" porodowych. Dół brzucha i pachwiny pobolewają od czasu do czasu.
witam, pierwszą córke urodzilam w 37 tyg. spontaniczny poród, po wieczornym prysznicu odeszły mi wody. Teraz oczekuję synka. to już 40 tyd, ale ostatnie 3 tyg dały mi się we znaki. mam nadzieje ze po porodzie wszystko wroci do normy
No, witam! Miałyśmy termin na 15.10, czyli jesteśmy po terminie. Ciężko się skupić na czymkolwiek. Lekarz już od 2 tygodni nas nakręca, ze córeczka już u wyjścia, a tu proszę...trzeba jeszcze poczekać, no to czekamy
ja czekam do 23.10... ledwo żyje, nogi przestają mi sie zginać w kolanach... ból, rwanie itp. młody - wychodz !!!
hehe, ja też mam termin na 23.10. Też nie mogę się doczekać... pozdro dl mamusiek i wytrwałości życzę...
Również mam termin na 23.10. A w 35 tc leżałam 4 dni w szpitalu na podtrzymanie bo było za wcześnie, a teraz zapewne przenoszę heh Też już bym chciała zobaczyć synusia ahhh Póki co wizyty u lekarza co parę dni eh Psychicznie wysiadam również
termin na 30.10 .. skurcze są ... brzuch się obniżył już tydzień temu .. od jutra zaczynam 40 tydzień ... obfite upławy taż zauważalne ...ale czuje się ogólnie dobrze bez żadnych poważniejszych oznak że to już .. i czekam czekam czekam ...
też mam termin na 30.10. Wysiadam psychicznie. Cztery dni temu odszedł mi czop i to by było na tyle. Mam wrażenie, jakby ciąża miała trwać do końca mojego życia... ile można czekać?
Czy kobitki z terminu 23.10 już urodziły ?
wrrr brrrr
Ja jutro idę do szpitala, ale zapewne 2 tyg po terminie urodze
Ja mam termin na 28.10. a tu żadnych oznak zbliżającego się porodu. Mojej dzidzi chyba strasznie się podoba u mnie w brzuszku a ja tak bym już chciała ją zobaczyć.
u mnie termin dokładnie za tydzień ale jak na razie też na nic się nie zanosi
Moje maleństwo tylko się wyciąga, przeciąga i funduje mi wewnętrzny masaż piętkami
Brzuch i plecy czasami mnie pobolewają ale wszystko mija i znowu cisza. Ale już niedługo mój synuś będzie razem z nami, huuuuuraaaaaaa!
ja mam termin na 15.11... no i jeden dzień1.11 już był taki ciężkawy i skurczowy, ale przeszło niestety!! teraz już tylko zdarzy się skurcz, ale nic się nie dzieje. kręgosłup wiadomo boli i zawieszenie jak to mówię mi się rozpada- miednica boli, oczywisty nacisk na pęcherz powoduje nie raz bóle w podbrzuszu, czasem nie umiem się wyprostować jak długo siedzę... ciężkie te końcówki, ale będę tęsknić za brzuszkiem
, pozdrawiam wszystkie ciążówki!!