Poleć znajomym

40 tydzień ciąży

Autor: , 6 lipca 2010 w Kalendarz ciąży, Komentarze (107) »

Gratulujemy! To już ostatni tydzień ciąży. Możesz być zaniepokojona nadchodzącą chwilą porodu. Jeśli tylko poczujesz skurcze, albo zauważysz wzmożoną, wodnistą wydzielinę z pochwy, powinnaś natychmiast udać się do szpitala. To sygnał do porodu. Już niedługo zobaczysz swoje maleństwo.

Jak zmienia się Twoje ciało?

To już ostatni tydzień ciąży. Na pewno Twój brzuch jest maksymalnych rozmiarów, a Ty sama jesteś już mocno zmęczona i zniecierpliwiona czekaniem na pojawienie się dzidziusia.

Co możesz odczuwać?

Możesz czuć się podenerwowana, albo odczuwać strach przed zbliżającym się porodem, który tak naprawdę może się zacząć w każdej chwili. Jeżeli zauważysz wzmożoną, wodnistą wydzielinę z pochwy, zabarwioną lekko na zielono lub różowo, oznacza to, że wody płodowe właśnie odeszły, a poród zacznie się lada chwila. Taką samą oznaką są regularne skurcze. Jeśli je masz, powinnaś jak najszybciej udać się do szpitala.

Rozwój dziecka

Rozwój Twojego dziecka już się zakończył i jest ono w pełni ukształtowane. Podczas samego porodu w sercu i płucach Twojego maleństwa zajdą ważne zmiany. Warto zaznaczyć, że przed porodem wymiana tlenu i dwutlenku węgla odbywała się przez łożysko. Kiedy maluch się urodzi, pierwszy jego oddech spowoduje, że krew w jego płucach natleni się i dziecko zacznie normalnie oddychać.

Jak teraz wyglądam?

Jestem już całkowicie podobny do noworodka, którego niebawem ujrzysz. W Twoim brzuszku mam tak mało miejsca, że muszę być mocno skulony. Nie jest to najwygodniejsza pozycja, ale po porodzie pewnie też będę chciał być blisko Ciebie, aby poczuć się w pełni bezpieczny. Mam 52 cm długości i ważę 3,4 kg.

Zgadnij, co robię?

Ćwiczę odwracanie główki na boki. Wiercę się i kręcę, ale moje ruchy są mocno ograniczone. Nic dziwnego, w brzuszku nie mam już za wiele miejsca. Wkrótce będę mógł znów poruszać się bez przeszkód.

Odpowiadamy na pytania

Jak szybko wrócę do swojej wagi sprzed ciąży?

Będziesz musiała uzbroić się w chwilę cierpliwości, zwłaszcza jeśli przytyłaś dużo ponad podręcznikowe 11-13 kilogramów. Kilka z nich na pewno ubędzie ci zaraz po porodzie - dziecko oraz cały system, który przez ostatnie 9 miesięcy pozwalał mu się rozwijać, sprawią, że wynik na wadze będzie bardziej optymistyczny niż przed porodem. Z czasem kilogramy będą znikać. Tłuszcz będzie spalany podczas procesu laktacji, większa niż dotąd ilość krwi wróci do poprzedniego stanu, nagromadzona w organizmie woda będzie z czasem usuwana, co z pewnością zauważysz podczas częstych wizyt w toalecie. Tempo w jakim będziesz tracić kilogramy uzależnione będzie od aktywności (ćwicz i nie oszczędzaj sobie spacerów z wózkiem) oraz oczywiście od diety. Postaw na owoce, warzywa i zdrowe białka, a już niedługo organizm wróci do normy, a ty wskoczysz w ubrania sprzed ciąży.

W jakiej sytuacji i jak przyspiesza się poród?

Przyspieszanie porodu nie jest czynnością rutynową, nie robi się go również na prośbę rodzącej. Zawsze najlepiej jest, żeby poród odbywał się z zdrowy, naturalny sposób i we właściwym dla rodzącej i dziecka tempie. Niemniej jednak istnieją sytuacje, które zmuszają położną do przyspieszenia akcji porodowej. Indukcja porodu może mieć miejsce kiedy ciąża jest przenoszona, w przypadku kobiet z cukrzycą lub stanem przedrzucawkowym oraz wtedy, gdy skurcze porodowe słabną, stają się coraz rzadsze i gdy rozwieranie szyjki nie następuje. Przyspieszenie porodu może polegać na odklejeniu błon płodowych od szyjki macicy, przebiciu błon płodowych, domacicznym podaniu żelu z prostaglandyną lub podaniu oksytocyny.

Na jakie objawy porodu powinnam zwrócić szczególną uwagę?

Przeoczenie początku porodu zdarza się rzadko, ale nie jest niemożliwe. By tego uniknąć, jak również znalezienia się w kłopotliwej sytuacji, w której na przykład do porodu doszłoby w nieodpowiednim miejscu i bez fachowej asysty, zwróć uwagę na następujące symptomy. Jeśli zauważysz je u siebie, bądź gotowa, by udać się do szpitala.

  • skurcze

W przeciwieństwie do skurczów Braxtona-Hicksa, których być może doświadczyłaś w trakcie ostatnich 9 miesięcy, skurcze porodowe są regularne, następują w coraz krótszym czasie, a ich intensywność jest coraz większa.

  • ból

Odczuwasz ból w krzyżowo-lędźwiowej części, który może promieniować do przodu oraz skurcze przypominające bóle menstruacyjne.

  • plamienie

Zauważyłaś krwistą wydzielinę z pochwy. Ma ona zazwyczaj gęstą konsystencję i może być zabarwiona na brązowo lub czerwono. Symptom ten oznacza, że czop śluzowy, który do tej pory zamykał szyjkę macicy wypadł. Jest to znak, że poród jest już blisko.

  • rozwarcie

Tego objawu nie zauważysz sama. W trakcie akcji porodowej szyjka macicy stopniowo staje się coraz bardziej miękka i cienka, a ujście macicy coraz szersze, aż do osiągnięcia pełnego rozwarcia wynoszącego do 10 cm.

Pamiętaj, że samo odejście wód płodowych nie oznacza, że poród już się zaczął. Jeśli to jednak nastąpi, udaj się do szpitala. Pęknięcie pęcherza płodowego stwarza większe ryzyko infekcji i najlepiej byś była od tego momentu pod kontrolą lekarza.

Zobacz filmy jak rośnie brzuch w ciąży

Kalendarz ciąży - wybierz tydzień:

Komentarze

  1. Aga.W 8 sierpnia 2011, 18:25

    no i co, 40 tydzień a porodu ani śladu!! :) ciężkie te turlanie się wieczne... :D

  2. Kats (Gość) 9 sierpnia 2011, 10:55

    Termin, termin i po terminie... a dziecka jak nie było tak niema ;) ...

  3. ewa (Gość) 9 sierpnia 2011, 16:00

    ja też miałam termin na 7.08 i nadal nic....już nie wiem co ze sobą zrobić...chciałabym zobaczyć moje maleństwo

  4. martyna (Gość) 9 sierpnia 2011, 22:10

    Witam wszystkie ciezaroweczki. Ja mam termin na 14 i to już druga córeczkę mam rodzic. W obecnej chwili czuje się super i nie spieszy mi się wcale do szpitala . Spokojnie z tym pośpiechem,ze szpitala nie mam przyjemnych wspomnien . Pozdrawiam

  5. Aneta (Gość) 10 sierpnia 2011, 13:54

    Witam!!! Ja mam termin na 17.08, chodzę sobie z niewielkim rozwarciem ale poza tym nic się nie dzieje... no może czasem brzuszek zaboli ;)

  6. Monia (Gość) 11 sierpnia 2011, 13:03

    termin na 19-go,ale do szpitala wybieram sie 16-go.cesarka ze wzgledow kardiologicznych.zastanawim sie tylko czy to troszke nie za pozno?co jak sie zacznie w domu?zdarza z wszystkim?w gre wchodzi tylko zzo,o narkozie nie ma mowy...troszke sie obawiam :(

  7. paprotka25 28 sierpnia 2011, 16:27

    ja mam termin na 30.08, ciekawe kiedy mój synuś postanowi się z nami przywitać :)

  8. Paulina (Gość) 5 września 2011, 14:26

    witam miałam termin na 2 wrzesnia i dalej nic ... fizycznie czuje sie swietnie ale psychicznie juz wysiadam , wiem ze to tylko pare dni ale nastawiłam sie akos , ze wczesniej urodze no i od przeszło 2 tyg o niczym innym nie moge myslec /Nie zdawałam sobie sprawy jak , ze pare dni moze zrobic taka różnice Pozdrawiam wszystkie mamy :)

  9. ANIA (Gość) 15 września 2011, 13:24

    ja mam termin na 17 i tez juz mam dosc. fizycznie bylo ok ale od kilku dni bola pachwiny (o kregoslupie nic nie wspomne bo to oczywiste) a psychicznie tez juz zaczyna mi odbijac :) juz chce byc po...

  10. Andzia (Gość) 22 września 2011, 8:43

    Ja mialam termin na 18tego :) No i wiem, ze nie powinnam, ale naprawde na tego 18tego sie nastawilam! Fizycznie jest super, ale psychicznie tak sobie. Raz mam wspanialy humor, potem nerwy na wszystko i wszystkich, Denerwuje mnie jak sie mnie ktos pyta ''kiedy urodzisz w konu?'' jak dotyka mojego brzucha bez pozwolenia, jak mi mowi ''spokojnie, bedzie dobrze, wszystko w soim czasie. WIEEEEM. Ale juz nie moge sie doczekac. jak nie urodze do 3ego to na wywolanie mam isc :) Mieszkam w Szwecji.

  11. klaudia (Gość) 26 września 2011, 15:58

    ja mialam ternin na wczoraj i tez nic tylko tyle ze brzoch mnie na dole troche boli ale tak jest nie zle, tylko tyle ze,wszzstko mnie dradzni.

  12. klaudia (Gość) 26 września 2011, 16:00

    ja mialam ternin na wczoraj i tez nic tylko tyle ze brzoch mnie na dole troche boli ale tak jest nie zle, tylko tyle ze,wszzstko mnie dradzni.

  13. Madzia (Gość) 3 października 2011, 18:38

    Ja mam termin na 13-go ale też się już stresuje i tylko o tym myślę... Chciałabym mieć to już za sobą i przytulić swoją córcię :-)

  14. Asia (Gość) 3 października 2011, 21:57

    Ja mam termin na 5-tego. To moje drugie i wszystko wskazywało, że miało być przed terminem ale jak widać synek ma inne zdanie. Z jednej strony nie mogę się doczekać z drugiej wcale nie tak spieszno do tych "przyjemności" porodowych. Dół brzucha i pachwiny pobolewają od czasu do czasu.

  15. ona 24 (Gość) 13 października 2011, 22:43

    witam, pierwszą córke urodzilam w 37 tyg. spontaniczny poród, po wieczornym prysznicu odeszły mi wody. Teraz oczekuję synka. to już 40 tyd, ale ostatnie 3 tyg dały mi się we znaki. mam nadzieje ze po porodzie wszystko wroci do normy

  16. jaszczurkass (Gość) 17 października 2011, 9:21

    No, witam! Miałyśmy termin na 15.10, czyli jesteśmy po terminie. Ciężko się skupić na czymkolwiek. Lekarz już od 2 tygodni nas nakręca, ze córeczka już u wyjścia, a tu proszę...trzeba jeszcze poczekać, no to czekamy :)

  17. jaxa (Gość) 17 października 2011, 19:09

    ja czekam do 23.10... ledwo żyje, nogi przestają mi sie zginać w kolanach... ból, rwanie itp. młody - wychodz !!!

  18. Aneta (Gość) 18 października 2011, 22:31

    hehe, ja też mam termin na 23.10. Też nie mogę się doczekać... pozdro dl mamusiek i wytrwałości życzę... :)

  19. Amelka (Gość) 20 października 2011, 16:29

    Również mam termin na 23.10. A w 35 tc leżałam 4 dni w szpitalu na podtrzymanie bo było za wcześnie, a teraz zapewne przenoszę heh Też już bym chciała zobaczyć synusia ahhh Póki co wizyty u lekarza co parę dni eh Psychicznie wysiadam również

  20. Martyna (Gość) 21 października 2011, 21:32

    termin na 30.10 .. skurcze są ... brzuch się obniżył już tydzień temu .. od jutra zaczynam 40 tydzień ... obfite upławy taż zauważalne ...ale czuje się ogólnie dobrze bez żadnych poważniejszych oznak że to już .. i czekam czekam czekam ...

  21. Ewcia (Gość) 24 października 2011, 15:21

    też mam termin na 30.10. Wysiadam psychicznie. Cztery dni temu odszedł mi czop i to by było na tyle. Mam wrażenie, jakby ciąża miała trwać do końca mojego życia... ile można czekać? :(

  22. Amelka (Gość) 25 października 2011, 10:50

    Czy kobitki z terminu 23.10 już urodziły ?
    Ja jutro idę do szpitala, ale zapewne 2 tyg po terminie urodze :( wrrr brrrr

  23. Joanna (Gość) 26 października 2011, 16:43

    Ja mam termin na 28.10. a tu żadnych oznak zbliżającego się porodu. Mojej dzidzi chyba strasznie się podoba u mnie w brzuszku a ja tak bym już chciała ją zobaczyć.

  24. Aneta (Gość) 5 listopada 2011, 15:54

    u mnie termin dokładnie za tydzień ale jak na razie też na nic się nie zanosi :) Moje maleństwo tylko się wyciąga, przeciąga i funduje mi wewnętrzny masaż piętkami :D Brzuch i plecy czasami mnie pobolewają ale wszystko mija i znowu cisza. Ale już niedługo mój synuś będzie razem z nami, huuuuuraaaaaaa! :)

  25. Pati (Gość) 6 listopada 2011, 10:43

    ja mam termin na 15.11... no i jeden dzień1.11 już był taki ciężkawy i skurczowy, ale przeszło niestety!! teraz już tylko zdarzy się skurcz, ale nic się nie dzieje. kręgosłup wiadomo boli i zawieszenie jak to mówię mi się rozpada- miednica boli, oczywisty nacisk na pęcherz powoduje nie raz bóle w podbrzuszu, czasem nie umiem się wyprostować jak długo siedzę... ciężkie te końcówki, ale będę tęsknić za brzuszkiem :) , pozdrawiam wszystkie ciążówki!!