35 tydzień ciąży

Autor: Anna Łęcka, 6 lipca 2010 w Kalendarz ciąży, Powrót do artykułu »

Komentarze

  1. Bachaa (Gość) 2 września 2011, 1:55

    a moj 35 tydzien sie konczy wiec jeszcze chwilke i już na zawsze razem :) ... bo nie dopisałam :)

  2. Aga (Gość) 7 września 2011, 17:08

    Ja jestem w 35 tygodniu ciąży , też szybko się męczę , mam problemy ze snem ale ruchy synia rekompensują to wszystko.
    To cudowne uczucie.
    Pozdrawiam wszystkie mamusie.

  3. Kama (Gość) 14 grudnia 2011, 14:53

    jeszcze miesiąc ;) już nie mogę się doczekać.
    Kobietki chciałam zapytać jak jest u was z terminem porodu ?? Mi z USG wychodziło 19.01 a z miesiaczki 17,01 ale ostatnio byłam u lekarza i jak otrzymałam zdjęcie USG to ten termin juz bym na 14.01 czy u was tez się tak to zmienia ??
    nie zwróciłam na to uwagi w gabinecie, dopiero jak wyszłam i juz nie miałam jak zapytać....
    pozdro dla wszytskich ciezarówek :) )

  4. aśka (Gość) 22 grudnia 2011, 13:55

    witam. Widzę, że dawno nikt tu się nie wpisywał.
    Za 2 dni wejdę w 36 tydzień ciąży. Przytyłam 17 kg - przed ciążą miałam lekką niedowagę a teraz wszyscy uważają, że wyglądam jak matka polka. W sumie tu i ówdzie przybyło centymetrów ale fajnie się z nimi czuję. Co do mojego korbolka (dla niewtajemniczonych mam na myśli brzuch) jest ogromny - przed ciążą miałam 60 cm w talii a teraz ponad 100 więc po talii śladu nie zostało ;D
    Jakby nie to, że jestem już duża i często chodzę do toalety, a moja Julka kopie co niemiara, to nie wiedziałabym, że jestem w odmiennym stanie. Co dziwne - przynajmniej dla mnie - to nie mam żadnych skurczów... czy to może oznaczać, że poród może przesunąć się w czasie? Czy któraś z Was tak miała?

  5. kama (Gość) 25 grudnia 2011, 13:51

    siema aśka !
    U mnie to co i u Ciebie ;) jakby nie to że mała kopie i często ma czkawki, nie wspomne o chodzeniu do toalety to nie wiedziałabym, że jestem w ciązy ;)
    zresztą całą ciąże będę chyba dobrze wspominać ;P na początku żadnych wymiotów, bez brzuszka do połowy 4 mies. :)
    teraz przytyłam 13 kg. jestem w 37 tyg.
    brzuch wcale mi nie przeszkadza....ale piersi...O matko !! Zawsze mialam "większe" ale teraz to przesada....!! one najbardziej mi przeszkadzają i ciążą...
    Myśle ze fakt iż dobrze się czujemy, nie ma skurczów nie znaczy ,że poród się opóźni ;)

    Ja mam tylko problem bo mała ma za duży żołądek, będąc ostastniou lekarza zauważył to. Trochę się martwię. bo czytając różne fora i to co kobiety piszą tam to szok... w srodę na powtórne badanie do szpitala....mam nadzieję, że bedzie ok.
    Malutka waży 2900 i ma 49cm wyprostowana ;)

  6. gosc anita (Gość) 18 stycznia 2012, 14:31

    zwracam sie do natki ty glupia dziewczyno nie narzekaj po co chcialas dzidziusua a teraz narzekasz skocz ze soba

  7. Kaja (Gość) 20 stycznia 2012, 3:45

    nam zostalo niby 42 dni do porodu (1 marca 2012). jestem wykonczona tym wszystkim. mala szaleje,co nie zawsze jest przyjemne... bezsennosc to juz codziennosc,niemozliwosc ulozenia wygodnego i te glupie mysli,jak Mala bardziej wierci sie w brzychu. chcialabym sie tego pozbyc z glowy. czy wy tez tak macie? pozdrawiam

  8. Ola (Gość) 22 stycznia 2012, 14:05

    Ja mam termin na 2marca 2012 i moja mala tez szaleje, chociaż podobno już nie ma zbyt dużo miejsca i wg USG jest duża, jakby była 2tyg. starsza :) Ale to po tacie pewnie, moja pierwsza córa też była spora(4kg) a urodziła sie tydzień po terminie. Mam nadzieję, że może tym razem nie będziemy musieli tyle czekac. pozdrawiam wszystkie mamuski.

  9. Ania (Gość) 25 stycznia 2012, 10:40

    Witam.Ja mam termin na 5 marca mój synek również szaleje jak na dyskotece.Chociaż pod koniec odczuwam,że jest nas dwoje bo tak to od początku ciąży nic,zero wymiotów,żadnych puchnięć nóg.Ja już śpię tylko po 5 godzin,pół nocy patrzę jak smacznie śpi sobie mój mąż.Pozdrawiam wszystkie mamuśki zwłaszcza marcowe.

  10. Ania (Gość) 25 stycznia 2012, 10:49

    Zapomniałam dodać,że pojawiają się bóle w dole brzucha i to jest najgorsze bo są momenty gdzie nawet nie mogę zrobić kroku a co dopiero mówiąc przekręcić się w nocy na drugi bok.Wizytę mam ustaloną na 7 lutego,będę mieć pobierany wymaz na posiew gronkowcowy,słyszałam że to bardzo ważne badanie przed porodem.

  11. monika (Gość) 7 lutego 2012, 15:57

    ja jestem w 34 tyg i doskonale wiem co mnie czeka,nie ukrywam.boje sie strasznie,ale tylko dlatego,ze jedno cudowne szczescie juz mam w domu ,mam coreczke ktora nie dawno skonczyla 19miesiecy, boje sie jej reakcji na braciszka,ogolnie wszystkiego...teraz jestem strasznie zmeczona wiec moge sobie tylko wyobrazic co bedzie gdy to pomnoze .a na wsparcoe od meza nie ma co liczyc jest 600km od domu. trzeba bycoptymistka jak to mowia pozdrawiam ;)

  12. dora27 12 lutego 2012, 20:37

    jestem w 35 tyg, mała daje codziennie mi popalić, trochę męczące to już wszystko jest i wolałabym już urodzić, ale jeszcze chwilę niech posiedzi w brzuszku :) coraz częściej jestem zmęczona, i nie wyspana eh...już nie mogę się doczekać mojej dziewczynki! :)

  13. natka (Gość) 15 lutego 2012, 11:38

    Ja już nie mam siły nawet na leżenie ale humor poprawiają mi ruchy mojego maluszka do terminu mam 40 dni ale przeczuwam że mój synuś ie będzie tak długo czekał :)

  14. ola (Gość) 21 lutego 2012, 1:34

    35 tydz.właśnie się zaczął,termin mamy na 27 marca. Ostatnie tygodnie gdzie jesteśmy sami z mężem :)
    Czas spać,ale jak większość z was, mam z tym problem. Maluszek urwisuje w brzuchu :) jest ciężko ,niewygodnie,trudno cokolwiek zrobić,ale to daje nam dobre alibi do slodkiego lenistwa :)
    Nie czuję skurczy,nie boli mnie miednica,czy pachwiny,mam nadzieję,że maluszek poczeka jeszcze te kilka tyg.,ale znowu mam nadzieję,że też nie przenoszę go .

  15. Kasienka3b 18 marca 2012, 14:40

    35 tydzien :) Wiec teraz z gorki :) Ja nie bede narzekac bo nie ma po co. Kazdy ma lepsze i gorsze chwile w ciazy. Ja czekam az moj synus bedzie z nami. Termin na 24 kwietnia. Pozdrawiam Was mamcie :D

  16. mania (Gość) 19 marca 2012, 12:10

    ja również zaczynam 35 tydzień. Jak dotąd świetnie znosiłam ciąże - przybrałam 12 kg, nie miałam zgagi, nogi nie puchną... tylko ostatnio mam skoki ciśnienia i trochę mnie to martwi, zawsze byłam niskociśnieniowcem, więc trudno mi zaakceptować łupiący ból głowy. Jak mi skacze ciśnienie to się denerwuję, czy wszystko będzie O.K. a jak ciśnienie mam spaść skoro ja jestem zdenerwowana? Zamknięte koło :/ dzisiaj idę na USG mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Nie czuję skurczy, ale czasem boli mnie podbrzusze jak podczas miesiączki... tak poza tym to oczywiście, problemy z obracaniem się na łóżku i ciągłe bieganie do toalety, aaa no te sutki - ogromne i bolące, chyba zaczynam mieć siarę... nie wiem czy to może zwiastować, że wcześniej urodzę? Wszyscy mi mówią, że mam duży brzuch i na pewno urodzę przed terminem... oby nie za wcześnie... :] pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie :)

  17. mania (Gość) 20 marca 2012, 20:54

    no i jestem już po usg... wszystko jest ok poza ułożeniem dziecka. Malutka wciąż się nie obróciła do porodu... a tak chciałabym rodzić naturalnie... a jak to jest u was?

  18. Rozalka (Gość) 13 kwietnia 2012, 22:56

    czy jest tu ktoś ?? ?

  19. Monika!!! (Gość) 16 kwietnia 2012, 21:46

    Hallo przyszle mamy ,zycze wszystkim powodzenia i szczescia przy porodzie .Ja mam termin na 16 maja i mamm nadzieje ,ze moja kruszynka urodzi sie o kilka dni wczesniej.Ja czje sie dobrze ,tylko przybywaniena wadze denerwuje mnie okropnie .Mam nadzieje ,ze wkoncu ta sytuacja sie zmieni ,bo powoli ne jej juz nic po za owocami i jogurtem.Pozdrawiam!!!

  20. Asia (Gość) 17 kwietnia 2012, 16:18

    mam problem bo moja gin dała mi skierowanie na wr i żółtaczkę i przeciwciała i na badanie moczu i morfologię. ale powiedziała ze zrobię teraz badanie moczu i krwi.. teraz nie wiem czy mówiąc zebym zrobiła badanie krwi to też z tym wr żółtaczką i na przeciwciała czy sama morfologia ?? kiedy powinno się robić takie badania ostatnie przed porodem ?? jestem w 35 tyg ciąży. Ile są ważne takie badania?

  21. Olga (Gość) 1 maja 2012, 16:23

    Ja zaczęłam 35 tydzień i od trzech dni puchną mi nogi w okolicach kostek. Czekam na synka z mężem i dwójką dzieciaczków. Jest już bardzo ciężko (bóle pachwin i ta ogromna ociężałość), ale to wszystko jest nieważne - maluszek wszystko wynagrodzi.

  22. AN (Gość) 21 maja 2012, 0:02

    Hmm, strasznie Wam współczuję. Ciężki stan? Prawdę mówiąc nic ciężkiego tu nie widzę- no, może poza zakładaniem butów ;) A może po prostu nie mam czasu na dostrzeganie takich rzeczy? Mnóstwo pracy w pracy, sporo egzaminów na podyplomówce, prawo jazdy, basen, gimnastyka, szkoła rodzenia. Na szczęście czuje się doskonale, nic mi nie dolega, nic nie boli, żyję dokładnie tak, jak przed ciążą- może trochę bardziej intensywnie, zdrowo i oczywiście bezalkoholowo. To już koniec 35 tygodnia. Mam nadzieję, że Mały urodzi się dokładanie w terminie i da mi zdać ostatnie egzaminy. Życzę Wam takiego samopoczucie jak moje.

  23. AN (Gość) 21 maja 2012, 0:03

    Hmm, strasznie Wam współczuję. Ciężki stan? Prawdę mówiąc nic ciężkiego tu nie widzę- no, może poza zakładaniem butów ;) A może po prostu nie mam czasu na dostrzeganie takich rzeczy? Mnóstwo pracy w pracy, sporo egzaminów na podyplomówce, prawo jazdy, basen, gimnastyka, szkoła rodzenia. Na szczęście czuje się doskonale, nic mi nie dolega, nic nie boli, żyję dokładnie tak, jak przed ciążą- może trochę bardziej intensywnie, zdrowo i oczywiście bezalkoholowo. To już koniec 35 tygodnia. Mam nadzieję, że Mały urodzi się dokładanie w terminie i da mi zdać ostatnie egzaminy. Życzę Wam takiego samopoczucie jak moje.

  24. Angelika + 3 (Gość) 24 maja 2012, 23:23

    Witam, wlasnie zaczynam 35 tydzien. To moje 4 dziecko, juz nie moge sie doczekac rozwiazania, bo chyba wszystko mnie juz boli i meczy. Mieszkamy z mezem w UK wiec o pomocy rodziny nie ma mowy ale dalismy rade z 3 to i teraz bedzie ok :-) a porod to zawsze niespodzianka wiec nie ma co sie martsic na zapas. Pozdrawiam wszystkie dzielne mamusie.

  25. Marta (Gość) 27 maja 2012, 23:53

    Jakie matki polki ?? ??

    dla mnie ciąża to też piękny okres - nic nie przytyłam, oddycham normalnie, nic mnie nie boli, generalnie czuję się bosko i robię wszystko jak przed ciążą :D i będzie mi brakować brzuszka, bo wuielbiam ruchy dziecka