35 tydzień ciąży

Autor: Anna Łęcka, 6 lipca 2010 w Kalendarz ciąży, Powrót do artykułu »

Komentarze

  1. sonia (Gość) 29 marca 2011, 22:01

    To piekny czas, mimo iż troche meczący.Mam ambiwaletne uczucia, z jednej strony już nie mogę doczekac się dzidziusia, lecz z drugej...wiem że piękne,chwile z brzuszkiem powoli się kończa...do terminu zostało mi 35 dni... :)

  2. natka (Gość) 9 kwietnia 2011, 20:04

    mi tez zostało 29 dni i się cieszę że te dni z brzuszkiem się kończą..co w nich takiego pięknego? że ledwo łażę? że nie mogę oddychać? że kazdy obrót w nocy równa się pobudka?że nic nie mogę robić a mózg bardzo by chciał? ja pierniczę jak ja nie kumam tych matek polek..

  3. jane (Gość) 11 kwietnia 2011, 17:49

    Ja też ledwo łażę..i przewracam się z boku na bok w nocy...mimo to uważam że to piękne chwile w życiu kobiety..ja spotykam się z życzliwością ludzi na co dzień w sklepie na ulicy co pozwala mi spokojnie czekać na termin porodu..jeszcze 5 tygodni..i to będa najpiękniejsze chwile w życiu kobiety..matki polki

  4. Agunia2206 (Gość) 22 kwietnia 2011, 14:26

    Jane, nic dodać, nic ująć... pozdrawiam cieplutko matki polki

  5. Kamila (Gość) 26 kwietnia 2011, 11:41

    Zostało mi 6 tyogdni do terminu i też czule wspominam okres ciąży,a teraz ruchy dzidzi są niesamowitym przeżyciem,z dnia na dzień rośnie i wyrażniej daje znać o sobie ;) ,a to że mi cięzko wstać,chodzić-wiedziałam że są słabsze strony ciąży ale zgadzam się na nie byle maleństwo było zdrowe ;) .I nie mogę się z drugiej strony doczekać córeczki.Pozdrawiam przyszłe Mamusie

  6. ew (Gość) 19 maja 2011, 8:25

    A jak ja nie mogę się doczekać! Ale wiem, że te ostatnie tygodnie w brzuszku dla dziecka są bardzo ważne więc niech sobie tam spokojnie siedzi i nabiera jeszcze sił :) A ja jakoś dam radę, ale bardziej od tych fizycznych dolegliwości odczuwam zwyczajnie tęsknotę ... tak bardzo chciałabym już tulić swoje maleństwo :)

  7. ewa (Gość) 3 czerwca 2011, 15:05

    Ja tez sie nie moge doczekac swego maluszka zostalo jeszcze 35 dni,,,A brzuszek zaczyna powoli przeszkadzac szczegolnie w nocy a do tego te wygibasy malego,,,ciekawe czy po porodzie tez bedzie sie tak wiercil

  8. Paula (Gość) 7 czerwca 2011, 16:51

    Mi został miesiąc do porodu i ku swojemu zaskoczeniu podobnie jak ew odczuwam po prostu tęsknotę, co jest paradoksem bo przecież mamy teraz naszego dzidziusia najbliżej :) Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i życzę dużoooo zdrówka :)

  9. emilia (Gość) 15 czerwca 2011, 19:29

    Ja czuję zmęczenie, większe jak dotychczas i ciężko mi już chodzić i stać. Bolą mnie pachwiny, ale ponoć to od ciężaru dziecka. Ciąża by mogła mieć 8 miesięcy :-P . Czekam na przyjście malucha, niech czas szybko mija! W nocy ledwo się przewracam z boku na bok..a mały szaleje jak zwariowany, szczególnie w nocy :D

  10. Gosia (Gość) 15 czerwca 2011, 23:20

    Mnie do końca zostało 5 tyg. ale dzieciątko już pcha się na świat (szyjka się skróciła i jest już rozwarcie) i muszę leżeć. Leżę więc i patrzę jakie wygibasy robi maluszek z moim brzuszkiem :) Z jedej strony już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę tego małego lokatora a z drugiej niech mieszka w brzuszku jak najdłużej. Pozdrawiam przyszłe mamusie i życzę dużo zdrowia :)

  11. jola (Gość) 3 lipca 2011, 22:13

    mi zostalo 40 dni.Mam coraz wieksze obawy co do zdrowia-z jednej strony chcialabym juz urodzic a z drugiej uwazam,ze to jeszcze nie czas.Mam takie mieszane mysli czy siedzac w brzuszku nic nie grozi mojemu malenstwu?

  12. Adrianna (Gość) 21 lipca 2011, 18:06

    Ciaza to wspanialy stan choc meczacy mialam termin na 27 sierpnia moj kochany lokator che wyjsc wczesciej umow najmu rezydencji mija wiec od 1 do 15 sierpnia moge witac moje pierwsze malenstwo 3majcie Kciuki :) Pozdrawiam

  13. Ewelina (Gość) 25 lipca 2011, 17:36

    Ja jestem w ciąży bliźniaczej i zostało mi się 6 tygodni do końca. Z dnia na dzień jest mi coraz ciężej i mam coraz silniejsze obawy przed porodem. Mieszkam za granicą i mam tutaj tylko siebie i męża dlatego tak się boję jak my sobie poradzimy. Wiem że jakoś damy radę bo musimy. Nie moge sie doczekać tych maleństw, to będą moje pierwsze :) )) Trzymam za was mamusie kciuki :) Pozdrawiam

  14. Justyna (Gość) 25 lipca 2011, 23:50

    Jestem w 33tc i podobnie jak Wy nie mogę się doczekac mojej córeczki. To prawda te ostatnie tygodnie sa juz męczące i "ciężkie". I gdyby nie to wiercenie, wypychanie a to nóżki a to raczki.. ciężko byłoby znieść ten"pakiet promocyjny" ciężarnej czyli zgaga, duszności, ból pleców, nóg, bezsennosc... :) znacie to ! Jak większośc z Was zaczynam bać się porodu, zwłaszcza ze podobnie jak Ewelinka mieszkamy z mężem za granicą. Cóż pozostaje wierzyć z maleńką wszystko w porzadku, że poród bedzie znośny i niedługo bedziemy mogli się cieszyc naszym małym-wielkim szczęsciem. Za 3 dni wizyta u gina...3majcie kciuki! Pozdrawiam mamuśki :)

  15. Margolcia 26 lipca 2011, 8:59

    u mnie zaczyna się jutro 35 tydzień z bliźniętami :) i miejsca na akrobacje to raczej dużo nie mają ale i tak dają popalić ;)

  16. Edyta (Gość) 28 lipca 2011, 16:36

    Witajcie Drogie Mamy. Mnie zostało 36 dni, termin na 2 września, jednak mnie również moja gin. powiedziała, że wszystko może się przyspieszyć o dwa tygodnie, gdyż bardzo twardnieją mi mięśnie macicy. Pozdrawiam Was serdecznie.

  17. gosc:) (Gość) 28 lipca 2011, 21:31

    ja tez mam na 2 wrzesnia termin :)

  18. Psulina (Gość) 28 lipca 2011, 22:08

    ja również mam termin na 2 wrzesnia i sie juz nie moge doczekac a jednoczesnie chce sie nacieszyc kazda chwila z maluszkiem w brzuchu uwielbiam jak sie wierci (nie chcialam znac plci i czekam na moja niespodzianke ;] pozdrawiam wszystkie przyszle mamy :)

  19. Monika (Gość) 29 lipca 2011, 19:42

    Witam przyszłe mamusie :)
    Ja mam juz 35 tydz i szczerze mowiac nie moge sie doczekac juz finiszu,bo młody tak daje popalic,zastanawiamy sie z mezem co on tam robi,przeciez za duzo miejsca nie ma :) za dnia spi a w nocy buszuje.Mam nadzieje ze jak juz bedzie na swiecie to mu sie to przestawi :) POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMUSIE,MUSIMY DAC RADE,TYLE JUZ PRZEŻYLISMY :)

  20. Dejzi (Gość) 7 sierpnia 2011, 11:23

    Jutro u mnie zacznie sie 34 tydzien. Ciężko mi strasznie bo dzwigam maluszka ktory wazy ponad 2,5 kg a w ciąży juz przytylam 9,5 kg
    Spac w nocy nie potrafie i w dzien rowniez nie odsypiam.Nerwy biora gore,nie potrafie zapanowac nad nimi a moj chlopak wacal nie bierze poprawki na mnie ze jestem juz na skraju wytrzymalosci i ciagle sie ze mna wykłóca o błahostki .Poprostu psychicznie juz nie wytrzymuje,boje sie ze moj synek przez to wszystko urodzi sie strasznie znerwicowany bo ja wiekszosc ciazy jestem strasznie nerwowa.

  21. Antosia (Gość) 9 sierpnia 2011, 11:06

    ja chyba nic nowego nie napiszę... może tylko tyle, że dzielny tatuś nam zwiał :) ale my z Gabrysiem mamy się dobrze, trochę ciężko się chodzi i mały to strrraszny łobuz, bo cały czas bardzo mocno kopie, ale jestem szczęśliwa. mam 19 lat, strasznie się boję, że nie dam rady... ale wiem, że muszę. dla synka. pozdrawiamy tatusia!!!

  22. Agata (Gość) 10 sierpnia 2011, 18:42

    u mnie jutro zaczyna sie 35 tydzien,przytylam juz 20kg i nie powiem...jest ciezko! :) w nocy nie spie,ledwo chodze,szybko sie mecze...ale co tam...ciaza to najcudowniejszy okres z zycia kobiety!! moj synek ma przyjsc na swiat 15 wrzesnia...,nie ma sie co stresowac porodem,jakos to przeciez bedzie :) pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie!

  23. Aga (Gość) 15 sierpnia 2011, 18:33

    A ja czuję się cudownie!!Brzuszek malutki, także czasami o nim zapominam :) Nogi nie puchną, kręgosłup spoko....W nocy mi niewygodnie ale da się przeżyć :) A mimo to nie mogę się doczekać kiedy miną te 34 dni do porodu....pozdrawiam wszystkie Mamuśki,trzymajcie się ciepło :)

  24. Magdzik (Gość) 17 sierpnia 2011, 13:09

    Witam :)
    Ja jestem w 35 tc,wszystko jest w normie,czyli brzuszek duży,kręgosłup boli,ciężko chodzić,nogi trochę puchną...krótko mówiąc - uroki ciąży ;) Zaczynam bać się porodu,chociaż powtarzam sobie ciągle że przecież nie ja pierwsza i nie ostatnia...No a maluszek...wiercipięta mały i tyle!!!
    No i...trochę szkoda że ciąża się już kończy...teraz dopiero się zacznie...
    Pozdrawiam Mamusie :)

  25. Bachaa (Gość) 2 września 2011, 1:53

    Kochane mamy ciagle powtarzałam sobie że nie bede miała dzieci ale nadszedł i mój czas choc troche sie wstrzymywałam z nią no zresztą nie ważne ;) ważne jest to że juz niedługo go zobacze I to jest to !!!! Kurcze denerwuje mnie troche moj partner dla którego tak naprawde nie ma problemu i ogólnie nie za bardzo sie przejmuje moja ciążą i ciągle powtarza "Basiu ale przecież sama chciałaś mieć dziecko więc nie rozumiem tych wszystkich zażalen" drań wkurza mnie bardzo ale my mu damy popalic jak juz syn wyjdzie na wolność ;) ...własciwie zbyt wiele zazalen nie mam ale przydało by sie odrobiny współczucia zwłaszcza że od 5 lat mieszkamy za oceanem razem i zero rodziny wiecie wszystko pierwszy raz i dziecko i poród i szpital ale co bede was zanudzać. Powodzenia wam życze kochane moje i byle do porodu damy rade !!!!! a pózniej już z górki haha :)